Katie Bouman i Margaret Hamilton. Dwie informatyczki i dwa zdjęcia, które dzieli 50 lat

Ludzkość po raz pierwszy zobaczyła zdjęcie czarnej dziury. Przełomowe wydarzenie nie byłoby to możliwe, gdyby nie Katie Bouman, amerykańska informatyczka, która stworzyła specjalny algorytm. Pół wieku po tym, kiedy inna programistka umożliwiła lądowanie człowieka na Księżycu.

W środę po raz pierwszy w historii zobaczyliśmy zdjęcie czarnej dziury. Transmisja, na której zaprezentowano wyjątkowy kadr, była relacjonowana na żywo, poruszyła nie tylko naukowców, ale i opinię publiczną. 

Jedną z osób, której zawdzięczamy wczorajszy sukces, jest Katie Bouman. To 29-letnia amerykańska informatyczka z uczelni Caltech. Stworzyła algorytm CHIRP, bez którego obrazu kosmicznego obiektu nigdy nie udało się zobaczyć. 

Symulowany obraz czarnej dziury M87Symulowany obraz czarnej dziury M87 Jason Dexter (po lewej) and Kazunori Akiyama (po prawej), źródło: eso.org/public/poland/images/akiyama_m87/

 

Czytaj też: Margaret Hamilton. Bez tej kobiety lądowanie człowieka na Księżycu mogło się nie udać

Pliki za duże dla internetu

Zdjęcie czarnej dziury M87, położonej w galaktyce Messier 87, znajdującej się 55 milionów lat świetlnych od Ziemi, było "rozsiane" w olbrzymiej ilości informacji. Wykonano je za pomocą teleskopu Event Horizon. Urządzenie ma charakter wirtualny - tworzy go sieć radioteleskopów rozsianych po całym świecie. Znajdują się na Hawajach, w Meksyku, w Stanach Zjednoczonych, Ameryce Południowej i Europie. 

Zdjęcia wykonane przez Event Horizon zostały dostarczone do Instytutu Maxa Plancka. W sumie pięć petabajtów, danych. Tak wiele informacji nie dałoby się przesłać za pomocą internetu, dlatego były one dostarczane fizycznie - na dyskach twardych ważących łącznie ok. pół tony.

Algorytm Bouman przeczesując dane musiał uwzględnić zarówno odległość pomiędzy poszczególnymi teleskopami, jak i interferencję wywoływaną przez atmosferę. Łączyły strzępki danych w całość. 

The Event Horizon (Teleskop Horyzontu Zdarzeń)The Event Horizon (Teleskop Horyzontu Zdarzeń) Źródło: www.eventhorizontelescope.org

Naukowcy podkreślają też, że bez oprogramowania Amerykanki nie byłoby szans na ujrzenie czarnej dziury. 

Tak jak fale radiowe przenikają przez mury, są w stanie przebić się przez galaktyczny pył. Nigdy nie będziemy w stanie zobaczyć centrum naszej galaktyki w widzialnym świetle, ponieważ oddziela nas zbyt wiele materii.

- wyjaśniają eksperci cytowani przez ABC.au.

Naukowcy poruszeni

Bez wątpienia najbardziej spektakularnym aspektem naszych długoterminowych badań jest to, że dostarczyliśmy najbardziej empiryczny dowód istnienia supermasywnych czarnych dziur.

- skomentował wczorajszy sukces Reinhard Genzel, kierujący niemieckim zespołem naukowców z Instytutu Maxa Plancka.

Orbity gwiezdne w Centrum Galaktycznym dowodzą, że centralna koncentracja masy czterech milionów Słońc musi być, poza wszelkimi wątpliwościami, czarną dziurą. 

- dodał. 

Druga Margaret Hamilton 

Amerykańska informatyczka jest porównywana do Margaret Hamilton, która kierowała zespołem 400 specjalistów, zajmujących się przygotowaniem oprogramowania dla misji Apollo 11.

Do historii przeszło już słynne zdjęcie ukazujące programistkę MIT obok dorównującego jej wzrostem stosu listingów kodu źródłowego dla misji programu Apollo. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Bouman ma bardzo podobne zdjęcie - wykonane obok stosu dysków. Oba kadry oddziela ok. 50 lat. 

Potwierdzenie przewidywań Eisteina

Zdaniem profesora Tomasza Bulika z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego prezentacja jest ważnym wydarzeniem dla świata nauki. Jak wyjaśnił IAR głównie dlatego, że po raz pierwszy w historii można zobaczyć, jak wygląda najbliższe otoczenie czarnej dziury. Znajomość jej rozmiaru i struktury pozwoli przetestować ogólną teorię względności Alberta Einsteina. Dzięki symulacjom komputerowym wiemy, jak według tej teorii czarna dziura powinna wyglądać. 

Zobacz wideo