Centralny Port Komunikacyjny jednak opłacalny? Analitycy mają argumenty

Analitycy PwC wskazują na znaczny wzrost liczby pasażerów polskich lotnisk, która niebawem przekroczy 50 mln w skali roku. Z ich raportu wynika, że Centralny Port Komunikacyjny może być nie tylko potrzebnym, ale i opłacalnym projektem. Jeśli wszystko się uda.
Zobacz wideo

Z raportu „Prognozy dla rynku lotniczego 2019” PwC wynika, iż większość lotnisk regionalnych w Polsce odnotowała wzrost ruch o 15 proc. Oznacza to, że liczba pasażerów w skali roku przekroczyła 45 mln.

Coraz więcej pasażerów

Największy, bo 34-proc. wzrost osiągnął port lotniczy Poznań-Ławica. Dla porównania, warszawskie Okęcie urosło o 13 proc. co oznacza 18 mln pasażerów więcej niż w roku 2017.

Największy udział w polskim rynku lotniczym mają Ryanair, LOT i Wizz air (77 proc.). Analitycy PwC prognozują, że w ciągu najbliższych 20 lat ruch pasażerski na świecie będzie się wzrastał w tempie szybszym niż gospodarka światowa – średnio o 4,4 proc. rocznie. W związku z tym potrzebna będzie większa wydajność portów lotniczych, w czym na polskim gruncie, zdaniem specjalistów PwC, ma pomóc Centralny Port Komunikacyjny. Projekt będzie wymagający w realizacji.

Projekt CPK jest skomplikowanym przedsięwzięciem, łączącym kilka komponentów i zdecydowanie najbardziej newralgicznym aspektem będzie ich konsolidacja. W tym samym momencie muszą być gotowe do działania zarówno ogromne lotnisko jak i połączenia transportowe, z transferem obecnej działalności lotniska. To wymaga bardzo dobrego przygotowania i zarządzania projektem

- powiedziała Agnieszka Gajewska, analityk PwC.

Projekt zwiększonego ryzyka?

Co może się nie udać? Projekt CPK krytycznie widzi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Wystarczy przekopiować z uchwały Rady Ministrów z 2017 r. słabe strony i zagrożenia wynikające z analizy SWOT. W moim przekonaniu mają one o wiele mocniejszy kaliber niż strony pozytywne przedsięwzięcia. Analiza wymienia brak doświadczenia w tego rodzaju inwestycjach, skomplikowane regulacje środowiskowe, możliwą nieaktualność rekomendacji zawartych w studiach wykonalności z 2010 r., długi czas realizacji inwestycji i duża konkurencja na rynku hubów

- komentuje Adrian Furgalski z ZDG TOR. I dodaje: - Budowa CPK będzie przedsięwzięciem drogim, choć nie znamy aktualnych kosztów, bo nie ma wciąż przecież projektu. Budowa samego lotniska pochłonie zapewne kwotę 20-25 mld zł. Biorąc to pod uwagę stawiane jest pytanie dla jakich przewoźników – poza LOT – port będzie budowany? Czy dla niskokosztowych, które starają się drogich lotnisk unikać? W Polsce przy decentralizacji ruchu, która się zwiększa od 2004 r. a nie zmniejsza, mamy do czynienia ze zdominowaniem rynku lotniczego przez sektor LCC (tanie linie lotnicze - red.) i porty regionalne, na które przypada ok. 62 proc. rynku. Ten fakt jest przez rząd słusznie interpretowany jako największe zagrożenie dla idei CPK.

Miliardy na drogi i trasy kolejowe

Powodzenie projektu CPK będzie wiązało się również z aspektem "pozalotniczym", którym jest przede wszystkim infrastruktura kolejowa i drogowa. Jak zauważa analityk PwC, wstępna ocena dotycząca sfinansowania infrastruktury mówi o 8-9 mld zł na kolej i 2-7 mld zł na drogi w związku z CPK.

Są to na razie wstępne szacunki, które - jak rozumiem - będą podlegały dalszym analizom. Obecnie jest tendencja do 'wynoszenia' dużych lotnisk poza miasta i CPK wpisuje się w ten trend, jednak kluczowe dla powodzenia projektu będą  połączenia transportowe z Warszawy, Łodzi i innych polskich miast

- ocenia Agnieszka Gajewska z PwC.

Adrian Furgalski podziela te wątpliwości i zwraca uwagę na dodatkowe trudności. - Podane w uchwale Rady Ministrów kwoty są już nieaktualne, bo zmieniają się koncepcje. Wtedy była mowa o 8-9 mld za komponent kolejowy i do 7 mld za drogowy. Rząd stawia na dojazdy przede wszystkim szybką koleją. To słuszne. Przy dobrej ofercie koleją jesteśmy rzeczywiście w stanie dostarczyć 35 proc. podróżnych. Pytanie tylko czy blisko 70 proc. obecnego ruchu dalekobieżnego musi być przekierowane z naturalnego centrum kolejowego jakim jest Warszawa do nowego węzła kolejowego przy CPK, skoro CPK ma być dla portów regionalnych neutralny i nie podbierać im pasażerów? - argumentuje Adrian Furgalski.

Potencjał CPK

Agnieszka Gajewska z PwC zwraca ponadto jednak uwagę dodatkowe zalety CPK, który mógłby generować zyski również ze stworzonej wokół niego przestrzeni komercyjnej.

Jedną z zalet CPK jest to, że będzie budowany 'od nowa' na dużym terenie, co oznacza znacznie mniej ograniczeń lokalizacyjnych i możliwość stworzenia przestrzeni komercyjnej wokół lotniska. I nie chodzi tutaj tylko o bazę hotelową, ale o infrastrukturę logistyczną, centra usług i parki technologiczne. Lotniska najlepsze w swojej klasie generują znaczące zyski z działalności w ramach tzw. airport cities i CPK powinien wykorzystać tę szansę

- przekonuje analityczka PwC.

Jednak ocenić ten potencjał będzie można na bardziej zaawansowanym etapie planowania i kosztorysowania projektu CPK. W tej chwili projekt budzi sporo pytań oraz stawia wiele potencjalnych i realnych wyzwań, które wymienia Furgalski:

Nie wiemy z jakich środków budowa będzie realizowana, a więc jaki będzie koszt kapitału. Otwarta jest oczywiście lista banków czy funduszy, które mogą być zaangażowane w projekt, ale na razie szczegółów brak. Nie wiemy jaka będzie strategia co do pobierania opłat za lądowanie oraz obsługę pasażerów. Zapewnienie finansowania partnerów prywatnych trudne raczej nie będzie, jeśli całe ryzyko weźmie na siebie państwo, a nie sądzę by budowa CPK mogła być wykonana przez inwestorów prywatnych bez udzielania im gwarancji rządowych. Więcej w tym zakresie będziemy mam nadzieję wiedzieć dopiero po przedstawieniu studium wykonalności CPK w 2020 r.

Przypomnijmy, że budowa CPK ma się rozpocząć w 2021 r. Pierwszy samolot ma wystartować sześć lat później. Według wstępnych szacunków koszt budowy lotniska i otaczającej go infrastruktury to 30-35 miliardów złotych. Docelowo port ma obsługiwać nawet 100 mln pasażerów rocznie.

Zobacz wideo