Prezes NBP: Wejście Polski do strefy euro byłoby niezasadne ekonomicznie i politycznie

Wstąpienie Polski do strefy euro nie byłoby zasadne, ani ze względów ekonomicznych, ani politycznych i mogłoby osłabić pozycję Polski w Europie, uważa prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
Zobacz wideo

Wstąpienie Polski do strefy euro, a tym bardziej do ERM2  nie byłoby zasadne, ani ze względów ekonomicznych, ani politycznych i zamiast wzmocnić naszą pozycję, mogłoby ją osłabić - powiedział Glapiński podczas wystąpienia inaugurującego debatę "Złoty, euro i sprawa polska" w NBP. Podkreślił, że płynny kurs walutowy jest najbardziej efektywnym stabilizatorem koniunktury.

Czytaj też: Marek Belka: "Euro będzie pomagało Polsce, tak jak pomaga Niemcom". Straszenie wspólną walutą to "bzdury"

Prezes NBP przeciwnikiem przyjmowania euro

"Nawet wchodzenie do przedsionka eurolandu, jakim jest system ERM2 byłoby bardzo złą i niezwykle szkodliwą decyzją. Wstąpienie do ERM2 nie dałoby praktycznie żadnych korzyści, a jedynie wiązałoby ręce krajowej polityce pieniężnej i fiskalnej" - powiedział Glapiński.

Stabilny wzrost i brak nierównowag nie jest dziełem przypadku. Zawdzięczamy go głównie własnej walucie. Posiadanie własnej waluty i płynnego kursu walutowego jest olbrzymim atutem. Złoty pozwala neutralizować wstrząsy makroekonomiczne i jest wentylem bezpieczeństwa

- powiedział także prezes NBP.

Glapiński: argument o wyższych środkach z UE jest błedny

Podkreślił, że jednocześnie przy trwałym braku społecznego i politycznego poparcia dla przyjęcia euro, oznaczałoby ryzyko utraty rezerw walutowych, a ostatecznie niekontrolowane wypadnięcie z ERM2 ze wszystkimi tego konsekwencjami.

"Argument, podnoszony publicznie, że będąc w ERM 2 moglibyśmy uzyskać wyższe środki unijne, również jest błędny" - wskazał także prezes NBP.

Wchodząc w 2004 r. do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, jednak bez określania terminów.

Więcej o: