Setki nowych pożarów w Amazonii. Prezydent Brazylii mówi o "dezinformacji". W tle kwestie gospodarcze

Tylko w sobotę w Amazonii wybuchło kilkaset nowych pożarów. Na pomoc do walki z żywiołem wysłano wojsko - w gotowości są 44 tys. żołnierzy. Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro broni się przed międzynarodową krytyką. A tłem do problemu płonących lasów deszczowych są kwestie gospodarcze.
Zobacz wideo

Amazonia płonie od kilkunastu dni, a sytuacja tylko się pogarsza. Prezydent Brazylii odpiera krytykę, jaka płynie z całego świata. Tematem zajmują się najważniejsi przywódcy polityczni, którzy zebrali się na szczycie G7 we francuskim Biarritz. Żywioł widać dobrze z kosmosu, o czym regularnie raportuje na przykład NASA. 

Brazylia: nowe pożary lasów Amazonii

W sobotę w brazylijskich lasach wybuchło kilkaset nowych pożarów, między innymi w stanie Rondonia na północnym zachodzie kraju - podaje IAR, powołując się na agencję AFP. Łącznie w tym roku wybuchło ich około 80 tysięcy. Po pomoc federalną zgłosiło się sześć stanów. Poza Rondonią są to Roraima, Tocantins, Para, Acre i Mato Grosso. Docierają tam już siły wojskowe, w tym lotnictwo. Według Associated Press w gotowości są 44 tys. żołnierzy, w pierwszej akcji w okolicach Porto Velho w Rondonii weźmie udział 700 z nich. Do zrzucania wody wykorzystają dwa samoloty Hercules C-130. Wojsko może być używane przez miesiąc w "działaniach zapobiegawczych i represyjnych wobec przestępstw przeciwko środowisku" oraz w "badaniach i zwalczaniu wybuchów pożarów" - wynika z dekretu podpisane go przez prezydenta.

W czasie, jaki zajęło Ci przeczytanie tego kawałka tekstu, zniszczony został las o powierzchni równej boiska do piłki nożnej. Musimy działać natychmiast, by chronić ostatnie naturalne lasy na Ziemi, zanim bezpowrotnie znikną. DZIAŁAJ TUTAJ >>

Brazylia. Pożary lasów w Amazonii.Brazylia. Pożary lasów w Amazonii. Fot. Leo Correa / AP Photo

Prezydent odpiera krytykę

Jair Bolsonaro odpowiedział na zarzuty dotyczące jego działań w tej sprawie, nazywając krytykę "dezinformacją". "Brazylia posiada nowoczesne prawo ochrony środowiska oraz Kodeks Leśny, który powinien służyć za wzór dla innych państw na świecie" - powiedział prezydent Brazylii w wystąpieniu, jakie prezydent Brazylii umieścił na swoim profilu społecznościowym. "Rozpowszechnianie danych i bezpodstawnych wiadomości w kraju i za granicą nie pomaga w rozwiązaniu problemu i wykorzystywane jest w celach politycznych oraz szerzy dezinformację" - dodał.

Światowi liderzy ostrzegają, że problem z Puszczą Amazońską może zagrozić podpisaniu umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a grupą Mercosur, do której należy Brazylia. O takiej groźbie mówił prezydent Francji Emmanuel Macron. Irlandia już zapowiedziała, że zagłosuje przeciwko umowie, jeśli Brazylia nie wywiąże się ze "zobowiązań środowiskowych". Finlandia wzywa do rozważenia możliwości zawieszenia importu brazylijskiej wołowiny, o konieczności podjęcia działań mówią Niemcy i Donald Tusk.

>>>Czytaj też: Pożary lasów w Amazonii. Maas i Tusk: mogą wstrzymać umowę o wolnym handlu

Dlaczego Amazonia płonie? Gospodarka w tle

Pożary w Amazonii wybuchły w porze suchej, która twa od lipca do października. Zdarzają się co roku, ale teraz skala zjawiska jest niespotykana. Brazylijska agencja kosmiczna podała, że od stycznia ich liczba w kraju zwiększyła się o 84 proc. rok do roku, do blisko 80 tys., ponad połowa ma miejsce w Amazonii. Pożary wybuchają z przyczyn naturalnych, jak na przykład uderzenia pioruna, które mogą być wzmagane przez zmianę klimatu - tak prawdopodobnie stało się niedawno na Syberii w Rosji i innych obszarach dalekiej Północy, które także doświadczyły niespotykanych pożarów.

Ale za pożary lasów może odpowiadać także człowiek, bywają one łączne z deforestracją, kiedy na przykład rolnicy wpalają pozostałości po lesie, by przygotować teren pod uprawy. Deforestracja często wiąże się także z wypalaniem pozostałości po ściętych drzewach. I to mogło się przyczynić do rozmiaru żywiołu. Jak pisze "The Telegraph", za okokoło 80 proc. deforestracji, czyli wycinki lasów, w regionie, odpowiadają rolnicy zajmujący się hodowlą bydła, a Amazonia jest jednym z największych na świecie eksporterów wołowiny, zajmując około jedną czwartą globalnego rynku. Dlatego propozycja fińskiego rządu boleśnie uderzyłaby w Brazylię.

>>>Czytaj też: Zdegradowana ziemia i zamknięty krąg. ONZ alarmuje: Czas na zmianę diety. "Spoglądamy na zamykające się okno"

Według ekologów i krytyków Jaira Bolsonaro, do wzrostu liczby pożarów przyczyniła się jego polityka przyzwalania na zwiększone wycinki lasów przez rolników i przedsiębiorstwa. Bolsonaro mówił o ochronie lasów deszczowych jak o przeszkodze w rozwoju gospodarczym Brazylii - przypomina AP. Agencja dodaje, że brazylijscy śledzczy sprawdzają, czy luźne egzekwowanie przepisów ochrony środowiska mogło przyczynić się do gwałtownego wzrostu liczby pożarów.

Jair Bolsonaro, prezydent Brazylii.Jair Bolsonaro, prezydent Brazylii. Fot. Eraldo Peres / AP Photo

Z kolei BBC przeprowadziło analizę, z której wynika, że od kiedy Bolsonaro objął stanowisko prezydenta kraju, czyli od 1 stycznia tego roku, liczba kar za naruszenia dotyczące środowiska znacznie spadła. Od stycznia do sierpnia łączna liczba kar dotyczących flory - czyli także wylesiania i wypalania - spadła do 2535 z 4138 w tym samym okresie ubiegłego roku - wylicza BBC.

Brazylia jak dotąd przeznaczyła na walkę z pożarem 38,5 mln reali, czyli około 36 mln zł - tyle pieniędzy ministerstwo gospodarki przekazało ministerstwu obrony. Wsparcie,w tym finansowe, deklarują także inne kraje. Argentyna wyśle 200 strażaków, Bank Rozwoju Ameryki Łacińskiej da 500 tys. dolarów na walkę z żywiołem w regionie, czyli także w Paragwaju i w Boliwii. Możliwość udzielenia pomocy finansowej UE zapowiedział także Donald Tusk.

W Amazonii znajduje się największy las deszczowy na świecie. To zielone płuca Ziemi, które pochłaniają dwutlenek węgla i spowalniają globalne ocieplenie. Pożary z kolei wpływają negatywnie na powietrze. Według unijnego programu Copernicus, który bada m.in. zmianę klimatu za pomocą obserwacji i danych z satelitów, ogień doprowadził do wyraźnego wzrostu emisji tlenku węgla oraz dwutlenku węgla.

W Polsce na rzecz ochrony lasów - w tym lasów pierwotnych, jak amazońskie - działa Greenpeace. Organizacja nie przyjmuje datków od rządów i firm, działa tylko dzięki wsparciu indywidualnych osób. POMÓŻ CHRONIĆ LAS AMAZOŃSKI >>