Brexit. Boris Johnson: "Absolutnie nie okłamałem królowej!". Chodzi o zawieszenie parlamentu

"Absolutnie nie okłamałem królowej" - jednoznacznie mówi premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W środę szkocki sąd cywilny najwyższej instancji orzekł, że zawieszenie prac brytyjskiego parlamentu na wniosek Johnsona było bezprawne. Zdaniem prawników, to oznacza, że premier okłamał królową Elżbietę II.
Zobacz wideo

"Absolutnie nie" - odpowiedział Boris Johnson na pytanie, czy pod koniec sierpnia okłamał królową w kwestii powodów stojących za wnioskiem o zawieszenie prac parlamentu. "High Court wyraźnie się z nami zgadza, ale Sąd Najwyższy będzie musiał podjąć decyzję" - dodał premier Wielkiej Brytanii.

Parlament będzie miał czas na rozmowy o umowie brexitowej zarówno przed, jak i po kluczowym szczycie unijnym 17-18 października. Jestem pełen nadziei, że na szczycie osiągniemy porozumienie ws. umowy 

- mówił w czwartek Boris Johnson, cytowany przez CNN.

Boris Johnson przegrał w Szkocji

Zarzuty o okłamanie królowej mają oczywiście związek ze środowym wyrokiem Court of Session, czyli szkockiego sądu cywilnego najwyższej instancji. Ten orzekł, że zawieszenie prac brytyjskiego parlamentu na wniosek Borisa Johnsona było bezprawne i nieważne. Sędziowie stwierdzili, że motywacją premiera była jedynie chęć uniknięcia przejęcia kontroli nad sposobem, w jaki przeprowadzany jest brexit.

Tym samym, w opinii m.in. Davida Allena Greena, eksperta prawnego, Johnson okłamał królową przekonując, że jego rząd potrzebuje zawieszenia prac parlamentu na zajęcie się kwestiami edukacji i zdrowia. Królowa wyraziła zgodę na zawieszenie, chociaż należy zauważyć, że była to tylko formalność, bo zgodnie z konstytucją jest ona zobligowana robić zastosować się do tego, o co wnosi premier.

Zawieszenie parlamentu rozpoczęło się we wtorek 10 września. Potrwa do 14 października.

Zawieszenie parlamentu - Boris Johnson wygrywa 2:1

Warto przy tym zauważyć, że w tej samej sprawie tydzień temu angielski sąd High Court in England przyznał rację Borisowi Johnsonowi. W czwartek również północnoirlandzki sąd orzekł, że zawieszenie prac parlamentu było zgodne z prawem. Tym samym w wyrokach w sprawie prorogacji Boris Johnson wygrywa 2 do 1.

17 września Sąd Najwyższy rozpatrzy równocześnie apelacje rządu ws. wyroku szkockiego sądu oraz apelacje grupy deputowanych ws. wyroku sądu w Anglii.