Orlen pozywa mBank, Mastercard i Visę. Domaga się 635 mln za opłaty kartami. Pozwów może być więcej

Orlen domaga się przed sądem odszkodowania od operatorów kart płatniczych. W przeszłości Visa i Mastercard miały bowiem pobierać zbyt wysoką opłatę za transakcje dokonywane kartami (tzw. opłaty intercharge). Podobnych pozwów może być więcej - w lutym do warszawskiego sądu wpłynął pozew, za którym stoją m.in. największe odzieżowe sieci w Polsce.

Orlen uznał, że mBankVisaMastercard oraz jeszcze jeden nie wymieniony z nazwy bank powinny zwrócić mu solidarnie kwotę 635 mln zł. Zdaniem paliwowego giganta, jak donosi Money.pl, bank oraz organizacje płatnicze pobrały zbyt wysokie prowizje za płatności kartami. Dokumenty w sprawie zostały złożone na początku lutego. Sprawa wyszła na jaw, gdy mBank opublikował raport za rok 2019.

Orlen domaga się 635 mln zł za zbyt wysokie prowizje

Orlen twierdzi też, że pozwane przez niego firmy zawarły porozumienie dotyczące tzw. opłaty intercharge. Obecnie, na mocy ustaleń pomiędzy władzami UE a Visą i Mastercard, opłata, jaką wnoszą właściciele punktów handlowych, nie może być większa niż 0,2-0,3 proc. Zanim jednak operatorzy kart płatniczych obniżyli swoje stawki, co nastąpiło w roku 2015, te wynosiły znacznie więcej - sięgały nawet jednego procenta.

Cashless.pl wyjaśnia, że w pozwie złożonym przez Orlen chodzi o okres sprzed obniżenia stawek maksymalnych.

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę

Pozwów może być więcej?

Możliwe, że pieniędzy od Mastercard i Visy domagać będzie się więcej podmiotów. "Rzeczpospolita" informowała na początku lutego, że do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął pozew kilku "największych polskich firm" w tej sprawie. Na liście rzekomo poszkodowanych mają być m.in. dwie największe sieci odzieżowe w Polsce.

Dziennik wyjaśnia, że przepisy pozwalają przedsiębiorcom dochodzić roszczeń z okresu wynoszącego nawet 10 lat wstecz.

Wysokość prowizji dla operatorów kart płatniczych była przedmiotem postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zdaniem TSUE zawieranie porozumienia dotyczącego wysokości prowizji naruszało przepisy o konkurencji.

Czytaj też: Leszek Balcerowicz o potencjalnym zakupie mBanku przez Bank Pekao: "Ścigamy się z Putinem"

Poprosiliśmy wszystkie wymienione w materiale firmy o komentarz do sprawy. Tekst zostanie zaktualizowany.