Górnicy zapowiadają strajk. "Trzeba jechać na Warszawę, póki jeszcze możemy przekroczyć granice Śląska"

Wśród górników rośnie strach i irytacja. Obawiają się, że pod pretekstem walki z koronawirusem rząd będzie likwidował kopalnie. Część związkowców zapowiada strajk. Zarzucają rządowi, że zamiast ratowaniem górnictwa zajmuje się wyborami.

Wśród górników narastają obawy przed likwidacją kopalń. Niepokoją się też, że pod pretekstem walki z koronawirusem rząd doprowadzi do likwidacji ich miejsc pracy. Przypomnijmy - na Śląsku odnotowano w ostatnich dniach rekordowe wzrosty zachorowań na COVID-19.

Wicepremier Sasin na wtorkowej konferencji prasowej poinformował o zakażeniu koronawirusem u 779 górników. Chorują też ich rodziny.

Zobacz wideo Łukasz Schreiber tłumaczy, dlaczego sprowadzamy węgiel z Rosji i Mozambiku

Górnicy zapowiadają strajk - ma odbyć się w najbliższą sobotę 16 maja. "Trzeba jechać na Warszawę, póki jeszcze możemy przekroczyć granice Śląska. Przedsiębiorcy już tam są. Musimy się zjednoczyć ponad podziałami. Wiem, że różne podejście macie do "prywaciarzy", ale już niebawem możecie szukać u nich pracy. Nie pozwólmy, aby zniszczono całą gospodarkę pod pretekstem walki z wirusem" - czytamy we facebookowym wpisie Braci Górniczej cytowanym przez Radio Zet

WZZ Sierpień 80: Milczy o górnictwie także prezydent Andrzej Duda. Milczy, albo rapuje. Eksportować Sasina do Putina

Z kolei Komisja Krajowa WZZ Sierpień 80 w opublikowanym oświadczeniu zarzuca obozowi władzy wiele zaniedbań. "Rząd Mateusza Morawieckiego w rzici [z gwary "w du...ie" - red.]  ma górnictwo, górników, kopalnie i nasz węgiel. Nie obchodzi go to wcale. Zajmują się wyborami prezydenckimi, kolportażem, drukiem, pierdołami. - napisali w swoim stanowisku związkowcy.

Górnicy twierdzą, że premier Mateusz Morawiecki chce zamykać kopalnie i zwalniać górników. Zdaniem związkowców planem rządu jest import węgla - np. z Kolumbii czy Rosji.

"Rząd posła 'ze Śląska' jest winny dramatycznej sytuacji górnictwa węglowego. Absolutnie winny! Milczy o górnictwie także prezydent Andrzej Duda. Milczy, albo 'rapuje'. Tu nie czas na rapy, gdy na Śląsku prawdziwe dramaty" - czytamy w stanowisku Związku, który postuluje też, by "eksportować Sasina do Putina".

Czytaj też: Związkowcy do premiera ws. masowego importu węgla z Rosji: "Gdzie honor?". I grożą wyjściem na ulice

Jak bardzo zdeterminowani są górnicy? Związkowcy podkreślają, że "czas zabawy się skończył". Zapowiadają walkę o miejsca pracy i byt swoich rodzin. 

--

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>

Więcej o: