Mocne spadki na zagranicznych rynkach. Ropa naftowa w dół o ponad 8 proc. Wracają obawy o pandemię

Obawa o drugą falę pandemii wywołała nagłą zmianę nastrojów na rynkach. Na giełdach tąpnięcie, mocno potaniała też ropa naftowa, a "indeks strachu" jest najwyżej od kilku tygodni.

W Polsce z racji święta w czwartek 11 czerwca był dniem wolnym od pracy. Nie działała także giełda w Warszawie. Rynki zagraniczne za to funkcjonowały i tego dnia nastroje nie były tam zbyt optymistycznie (w każdym razie nie tych, którzy liczą na wzrosty notowań akcji). W Europie mieliśmy solidną przecenę, a po południu dołączyły do niej Stany Zjednoczone, do tego solidny "zjazd" zaliczyła ropa naftowa

Fala czerwieni na giełdach w Europie i USA 

Po 16:00 główne europejskie indeksy traciły po 3-4 proc. Niemiecki DAX spadał o 3 proc., francuski CAC40 o 3,4 proc., brytyjski FTSE100 o 2,8 proc., a na południu - w Hiszpanii i Włoszech - giełdy notowały spadki po ponad 4 proc. Na zamknięciu sesji sytuacja jeszcze się pogorszyła i większość indeksów zaliczyła ok. 4,5 proc. zniżkę. 

Na Wall Street sesja też zaczęła się od solidnej przeceny, na poziomie 2,5-3 proc. Ale potem było już tylko gorzej. Efekt? Na zamknięciu handlu o 22 naszego czasu Dow Jones stracił prawie 7 proc., a wskaźnik spółek technologicznych Nasdaq 5,2 proc. 

Spadki na giełdach akcji, 11 czerwca 2020 r., około godz. 16:05Spadki na giełdach akcji, 11 czerwca 2020 r., około godz. 16:05 Źródło: investing.com

Jedyny indeks, który na powyższym zestawieniu rośnie i zaznaczony jest kolorem zielonym, to S&P 500 VIX, ale to, że jest na solidnym plusie, to wcale nie jest dobrze. To tak zwany "indeks strachu". Pokazuje tak naprawdę zmienność na rynkach, (VIX to symbol giełdowy indeksu pod nazwą CBOE Volatility Index, volatility to po angielsku zmienność właśnie) - czyli nie odzwierciedla tego, jak coś mocno spada czy rośnie, ale to, jak bardzo te wskazania się różnią, jak bardzo rynkiem "huśta". Jeśli zmienność na rynku rośnie, znaczy to, że rośnie niepewność i niepokój wśród inwestorów - stąd nazwa "indeks strachu". 

Powrót rynkowych strachów

Skąd bierze się ten niepokój? Przede wszystkim, wróciły obawy związane z pandemią koronawirusa. Z jednej strony chodzi o sam wzrost zakażeń i ryzyko drugiej fali - szczególnie w USA. Według wyliczeń uniwersytetu Johna Hopkinsa, w środę liczba potwierdzonych przypadków w tym kraju sięgnęła 2 milionów, a nowych zakażeń zaczęło przybywać - lekko, ale jednak - po pięciu tygodniach spadków.

Z różnych stanów nadeszły niepokojące informacje, na przykład w Teksasie, jak podał portal Bloomberg, zanotowano największą liczbę przypadków od czasu wybuchu pandemii. To może wywoływać obawy o przywracanie lokalnie części restrykcji, co spowolniłoby przywracanie gospodarki do pełni działania po koronawirusowej hibernacji. Jak dotąd zmarło 112 tysięcy Amerykanów zakażonych koronawirusem. Na całym świecie potwierdzonych przypadków zakażenia jest już 7,39 miliona, a śmierci - 417 tysięcy. 

Do tego doszły ponure prognozy amerykańskiego banku centralnego. Fed w środę wieczorem ogłosił, że nie zmienia stóp procentowych (główna pozostaje więc w okolicach zera, w przedziale 0-0,25 proc.). Ale bank podał też, że spodziewa się spadku PKB USA na koniec roku o 6,5 proc. (w ujęciu rok do roku), a bezrobocie ma na koniec grudnia wynieść 9,3 proc. To mniej niż wynosi obecnie (majowa stopa bezrobocia to 13,3 proc.), ale też więcej niż wcześniejsza długoterminowa prognoza Fed (4,1 proc.) i znacznie więcej niż tuż przed wybuchem pandemii (w lutym stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych wynosiła 3,5 proc. i była w okolicach historycznie niskiego poziomu). Przez to już w środę indeksy amerykańskie zakończyły dzień na minusach, choć mniejszych, niż na czwartkowym otwarciu. 

Ropa naftowa mocno w dół

Przecena była też widoczna na notowaniach ropy naftowej. Surowiec typu Brent, którego kurs jest międzynarodowym punktem odniesienia, po 22:00 tracił ponad 8 proc. Podobnie amerykańska ropa WTI spadała o 7 proc. (wcześniej tego dnia spadki przekraczały 8 proc.). Na wykresach poniżej notowania ropy z godziny 16:00. 

Notowania ropy naftowej typu Brent, wykres roczny.Notowania ropy naftowej typu Brent, wykres roczny. investing.com

Notowania ropy naftowej typu WTI, wykres roczny.Notowania ropy naftowej typu WTI, wykres roczny. Investing.com

Ropa tanieje z tego samego powodu, co akcje, czyli obaw przed drugą falą pandemii. Przedłużające się restrykcje lub ich powrót oznaczać mogą bowiem dłuższe spowolnienie gospodarcze, a gospodarka, która spowalnia i mniej produkuje (także usług), potrzebuje mniej surowców, w tym ropy naftowej. Tymczasem jej zapasy w USA są na najwyższych poziomach w historii. 

Jednocześnie notowania ropy są wciąż znacznie wyżej niż jeszcze pod koniec kwietnia (jeśli ktoś chce wiedzieć, o co chodziło z widocznymi na powyższym wykresie ujemnymi notowaniami ropy WTI, to pisaliśmy o tym tutaj: Cena ropy naftowej poniżej zera. Kończy się miejsce w zbiornikach, traderzy wynajmują supertankowce). Także giełdy w ostatnim czasie wyraźnie rosły (Nasdaq osiągnął nawet najwyższym poziom w swojej historii). Przerażenia więc jak na razie nie ma, jest tylko niepewność i duże spadki, które też raczej nikogo nie dziwią po podobnej skali wzrostach jakie miały miejsce podczas trwającej od marca zwyżki.  

Zobacz wideo Zobacz też: Między Donaldem Trumpem a Chinami. Jak WHO znalazła się w centrum globalnego sporu