Mimo że wiele firm wciąż pracuje w trybie zdalnym, to jeszcze więcej nie ma tej możliwości. Pracodawcy mają więc obowiązek zabezpieczenia miejsca pracy. Jednym z najważniejszych elementów jest badanie pracowników na obecność koronawirusa. Testy nie są tanie, więc ponoszą je zazwyczaj pracodawcy. Dotąd nie było jasne, czy testy można wpisać w koszta. "Rzeczpospolita" postanowiła spytać o to u źródła, zwróciła się więc do Krajowej Izby Skarbowej.
Nie ma już wątpliwości, jeśli pracodawca płaci za test na koronawirusa swojemu pracownikowi, może go wpisać w koszta. Można zrobić to także, gdy to pracownik weźmie fakturę na siebie, wystarczy udokumentować, że wydatek był związany z działalnością firmy.
Można uznać, że wydatki na testowanie wszystkich pracowników zostały poniesione w interesie firmy. Badanie jest bowiem niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu pracy. Wydatki są więc kosztem uzyskania przychodów. Przepisy nie zakazują ich rozliczania
- potwierdziła "Rzeczypospolitej" KIS. Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel kancelarii PBC wyjaśnia dla "Rz", że dotyczy to także pracowników nieetatowych. Zdaniem Piekielnika wszystkie wydatki związane z bezpieczeństwem firmy powinny być podatkowym kosztem. Gazeta przypomina też, że Ministerstwo Finansów zapewnia w objaśnieniach przepisów antykryzysowych, iż będzie liberalnie podchodziło do kosztów związanych z bezpieczeństwem w pracy. Wpisać w nie można wyposażenie pracowników w odpowiednie narzędzia do pracy zdalnej, zakup maseczek, przyłbic, rękawic, termometrów, zestawów testowych czy środków do dezynfekcji.