Klienci odmawiają noszenia maseczek w sklepach. Kolejne prowokacje. Branża apeluje do rządu

Klienci coraz częściej odmawiają zasłaniania ust i nosa. Prezeska POHiD, Renata Juszkiewicz w rozmowie z "Business Insider" informuje, że prowokacje i grupowe zakupy bez maseczek zdarzają się coraz częściej. Juszkiewicz ponownie apeluje, by rząd uregulował prawnie tę kwestię.
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Mija miesiąc, od czasu gdy były już minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział nowe przepisy  dot. obowiązku zasłaniania ust i nosa. Uprawnienia te miały dawać sklepom prawo odmówienia obsługi osób, które nie zasłaniają ust i nosa. Przepisów wciąż nie ma, a sklepy mają coraz większe problemy z niesfornymi klientami. 

Maseczki z niejasną sytuacją prawną

Sytuacja prawna dot. zakazu noszenia maseczek jest niejasna. Zalecenia i opinie rządu oraz organizacji rządowych jasno wskazują, że taki obowiązek istnieje. Na te opinie powoływała się przed miesiącem Polska Izba Handlu, twierdząc, że sklep może odmówić obsługi osobie bez maseczki, a nawet wezwać policję. Za nierespektowanie obowiązku można otrzymać mandat 500 zł lub grzywnę w wysokości od 5 do 30 tys. złotych od inspektora sanitarnego. 

Sąd rejonowy w Kościanie w jednej ze spraw orzekł jednak niedawno, że nakaz zakrywania ust i nosa jest niezgodny z konstytucją. Z tej opinii korzystają chętnie osoby, którym restrykcje są nie w smak. Należy do nich m.in. Tomasz Karolak, który został wyproszony ze sklepu IKEA. 

Zobacz wideo Karolak nie chciał nałożyć maseczki. Został wyrzucony z Ikei

Coraz więcej zorganizowanych zakupów bez maseczek

Niejasne przepisy stały się również przyczynkiem do organizowania wspólnych zakupów bez maseczek. Takie akcje mają miejsce np. w woj. wielkopolskim, gdzie członkowie grupy "Nowy Tomyśl - Świadomi" umawiają się na grupowe wypady do sklepów i tworzą listy placówek, w których maseczek nie trzeba nosić. Nie jest to odosobniony przypadek.

W tym momencie odnotowujemy coraz więcej prowokacji ze strony klientów, nawet w formie zorganizowanych grup. Ci klienci podważają stanowisko Ministerstwa Zdrowia jako niewystarczające i wbrew konstytucji. Dochodzi do awantur, które paraliżują pracę sklepu. Często sytuacje te są celowo nagrywane i publikowane w mediach społecznościowych

- mówi w rozmowie zserwisem  Business Insider Polska Renata Juszkiewicz, prezeska Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Handel chce by nakaz noszenia maseczek został uregulowany w prawie

Handlowcy po raz kolejny apelują więc o wsparcie rządu. Renata Juszkiewicz podkreślała przed miesiącem, że egzekwowanie obowiązku zasłania ust i nosa powinno leżeć na rękach sanepidu oraz policji, a nie detalistów. POHiD więc rząd o objęcie tego nakazu przepisami prawa, a także wprowadzenie obowiązku pokazania zaświadczenia lekarskiego, które zwalnia z zakładania maseczki, jeśli ktoś się na to powołuje.

POHiD chce takżę, by powstała ogólnopolska kampania informacyjna "podkreślająca społeczną odpowiedzialność obywateli za zdrowie i bezpieczeństwo oraz wyrozumiałość dla pracowników handlu". Jednym z jej elementów miałyby być rządowe plakaty informujące o podstawie prawnej nakazu zasłania ust oraz nosa i które można by rozwiesić w sklepach. 

Więcej o: