W niektórych regionach brakuje łóżek i respiratorów. W tych województwach jest najgorzej

Coraz szybciej kończą się miejsca szpitalne dla pacjentów z COVID-19 i dostępne dla nich respiratory. W ciągu ostatniego tygodnia przybyło prawie pięć tys. nowych pacjentów, zajęte są kolejne 472 respiratory. Jednak dostępne zasoby nie skończą się w całym kraju jednocześnie. W niektórych regionach już brakuje miejsc i sprzętu.
.
.

Gazeta.pl wspiera grupę pasjonatów, którzy gromadzą i analizują dane na temat epidemii COVID-19. "Nasze wspólne działania mają charakter obywatelski jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Działając wspólnie, możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji". Przyłączenie się do apelu uznajemy za naszą misję. W odpowiedzi na brak pełnego źródła informacji o COVID-19 na stronach Ministerstwa Zdrowia udostępniamy jedyny powszechnie dostępny zbiór danych o epidemii w Polsce.

***

Najgorzej jest w województwie podlaskim, gdzie w niedzielę nie było już wolnego respiratora. W województwach dolnośląskim, lubelskim, małopolskim i mazowieckim zajętych jest ponad 90 proc. wszystkich dostępnych respiratorów. W całym kraju zajętych jest ponad 70 proc. urządzeń.

Jeśli chodzi o miejsca dla chorych, najgorzej jest w województwach: lubelskim, mazowieckim, małopolskim i śląskim. Tam zostało mniej niż 20 proc. wolnych miejsc. 

embed

Wizualizacja danych: Piotr Tarnowski

Tragicznie na poziomie powiatów

Od prawie dwóch tygodni cała Polska i tak - decyzją rządu - jest czerwoną strefą, jednak warto zwrócić uwagę, jak tragicznie wygląda sytuacja epidemiczna na poziomie powiatowym. Do strefy zielonej na podstawie metodologii Ministerstwa Zdrowia z sierpnia nie kwalifikowałby się już żaden powiat, a do żółtej tylko jeden - powiat myśliborski (województwo zachodniopomorskie). Reszta - 379 powiatów - kwalifikuje się do strefy czerwonej. 

Warto przy tym przypomnieć jednak, że do strefy czerwonej wchodziły powiaty, których wskaźnik 14-dniowego przyrostu zakażeń w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców wynosił powyżej 12. Obecnie są już powiaty, gdzie przekracza już 100.

Powiat, w którym obecnie jest najgorzej, to miasto Toruń (wskaźnik równy 117). Za nim są powiaty: gostyński, łosicki i miasto Skierniewice. Przy tak złej sytuacji wraz z pojawieniem się strefy czerwonej na terenie całego kraju powinny się pojawić nowe strefy o jeszcze bardziej zaostrzonym rygorze. Takich zasad jednak nie wprowadzono, a kolejne powiaty robią się coraz bardziej purpurowe.

embed

Wizualizacja danych: Piotr Tarnowski

Rośnie liczba ozdrowieńców 

Mimo stale rosnącej liczby nowo wykrywanych przypadków rośnie też bardzo szybko liczba osób, które są uznawane za wyzdrowiałe. To powoduje, że dobowa zmiana liczby aktywnych przypadków zaczęła się stabilizować. Nie oznacza to, że liczba aktywnie chorych będzie spadać, będzie jednak rosła w tempie liniowym, a nie wykładniczym, jak dotychczas.

embed

Jest to jakiś promyk nadziei, ale trzeba pamiętać, że aby liczba aktywnych przypadków zaczęła spadać, liczba nowo wykrywanych zakażeń również musi zacząć się "wypłaszczać".

Sytuacja w kraju nie zwiastuje jednak rychłej poprawy. We wtorek odsetek wyników pozytywnych wyniósł ponad 29 proc., a średnia siedmiodniowa osiągnęła rekordowe 30,4 proc.

***

Michał Rogalski - analiza danych to jego pasja. Od początku pandemii prowadzi największą publicznie dostępną bazę danych o epidemii. Z jego pracy korzystają nie tylko tysiące obywateli dziennie, ale też dziennikarze, zespoły badawcze, czy uniwersytety. Zawodowo zajmuje się grafiką komputerową i marketingiem politycznym. Profil Michała Rogalskiego na Twitterze

Zobacz wideo „W tej chwili nie mamy innego narzędzia niż lockdown. Jeżeli ma być wprowadzony, to bardzo szybko”
Więcej o: