Minister finansów nakłania Kościół do "akceptacji płatności bezgotówkowych". "Kelnerzy też tracą"

Tadeusz Kościński, minister finansów, przekonuje Kościół, by otworzył się na transakcje bezgotówkowe. Twierdzi, że brak możliwości przekazania datku np. kartą powoduje wymierne straty finansowe. Nie tylko wśród parafii.

Tadeusz Kościński wypowiedział się w kwestii płatności gotówkowej. Podczas wystąpienia na konferencji Finance'20 stwierdził, nie po raz pierwszy, że jest wielkim zwolennikiem cyfrowych płatności.

Minister finansów Tadeusz Kościński.Szef Ministerstwa Finansów: Nie wykluczamy podwyżki podatków

Minister finansów nakłania Kościół, by "na tacę" można było dać kartą

- Chciałbym, aby społeczeństwo miało możliwość wszędzie, gdzie chce płacić elektronicznie - stwierdził, cytowany przez portal TVN24.pl. Szef resortu finansów stwierdził, że pod tym względem Polska zalicza się do "europejskich średniaków". Minister wyjaśnił też, jakie działania mogłyby zwiększyć udział płatności bezgotówkowych.

- Bardzo duży sektor w Polsce to Kościół. Nakłaniamy, by Kościół też rozważył akceptację płatności bezgotówkowych - stwierdził Tadeusz Kościński. Wyjaśnił też, że kościół traci na braku akceptacji kart. Do spadku z przychodów przyczynia się też epidemia koronawirusa - część wiernych uczestniczy bowiem w nabożeństwach online i nie może przekazać tradycyjnego datku.

Zobacz wideo Prof. Hausner: Najcięższym grzechem rządzących jest osłabianie rządów prawa

W niektórych kościołach możliwość płacenia kartą "na tacę" istnieje. Podczas XXI Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO, która odbyła się we wrześniu, zaprezentowano Ofiaromat. To automatyczna maszyna do płatności elektronicznych datków.

"Kelnerzy też tracą"

Zdaniem Kościńskiego również napiwki powinny być przekazywane za pomocą kart. Zdaniem szefa resortu finansów kelnerzy tracą na tym, że napiwki są dopłacane do rachunków gotówką, bo "pieniądze nie trafią do osób, które powinny je dostać".

Udział płatności bezgotówkowych w Polsce rośnie. W 2005 roku transakcje gotówkowe stanowiły 98 proc. całości, w 2018 roku tradycyjne banknoty i monety stanowiły już tylko 43 proc. płatności. Wśród transakcji bezgotówkowych większości wykonywana jest przy użyciu kart płatniczych - ich udział wyniósł 62,4 proc. 

Rzecznik rządu Piotr MüllerPolitycy straszą transportem publicznym. A danych o zakażeniach nie ma

Tomasz Jasinkiewicz, wiceprezes Comp Platforma Usług S.A., która przeprowadziła badanie dotyczące zwyczajów zakupowych Polaków, stwierdził, że do wzrostu popularności kart przyczynia się też pandemia. - Nie tylko kupujemy tam częściej i więcej, ale dużo częściej płacimy bezgotówkowo. Zakupy w małych sklepach są coraz bardziej podobne do zakupów w placówkach wielkoformatowych. Można powiedzieć, że na skutek pandemii kupujemy w sklepach tradycyjnych bardziej nowocześnie - stwierdził.

Czytaj też: Przemysław Czarnek: Podwyżki dla nauczycieli akademickich jeszcze w 2020 r. Łącznie 200 milionów złotych