Prezes UOKiK o przejęciu mediów przez Orlen: Wolność słowa i pluralizm to nie nasze kompetencje

Przejęcie Polska Press, koncernu medialnego, do którego należą liczne gazety i serwisy internetowe, przez Orlen, wzbudziło falę komentarzy. Przeciwnicy przejęcia obawiają się, że lokalne media staną się bardziej przychylne władzy. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny problemu jednak nie widzi.

PKN Orlen, gigant rynku paliwowego, nad którym kontrolę ma Skarb Państwa, w grudniu zeszłego roku przejął od niemieckiego właściciela koncern Polska Press. Należą do niego liczne tytuły prasowe i lokalne serwisy internetowe. Łącznie kilkaset podmiotów. 

Radio ZET zmienia właścicielaUOKiK zakazuje Agorze przejęcia Radia ZET. Spółka wydała komunikat

Prezes UOKiK: Badamy strukturę rynku, nie kwestię wolności słowa

Do sprawy odniósł się też prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny problemu jednak nie widzi. W rozmowie z Business Insiderem przyznał, że w kompetencjach UOKiK leżą jedynie kwestie związane ze strukturą rynku, powiązaniami firm.

Ocena wolności mediów i pluralizmu nie należy do kompetencji UOKiK.

- podkreślił. - To są określone międzynarodowo kryteria, wskaźniki i metody badania koncentracji, w których nie można wykraczać poza miary ekonomiczne dotyczące rynku, w tym - jak niektórzy tego oczekują - bliżej nieokreślony metodycznie kategorie takie jak pluralizm mediów czy wolność słowa - dodał. 

Opozycja pyta, po co Orlen przejmował Polska Press. "Jedyny taki przypadek to Rosja"

Zdaniem opozycji przejęcie mediów przez państwową spółkę może sprawić, że staną się one bardziej przychylne władzy. - W Polsce to do tej pory się na pewno nie zdarzyło, a jedyny znany przypadek w świecie, to Rosja Władimira Putina, gdzie Gazprom kupił całą sieć mediów - stwierdziła Iwona Śledzińska-Katarasińska, przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej, podczas posiedzenia komisji poświęconej kwestii przejęcia Polska Press. 

Kredyty hipotecznePłacili nawet 3000 zł. Banki obniżyły opłaty za zaświadczenia o spłacie

Przejęcie Polska Press - wedle niepotwierdzonych i nieoficjalnych informacji za relatywnie niewielką kwotę 120 mln zł - daje dostęp do ok. 17 mln użytkowników. Taki bowiem jest zasięg wszystkich tytułów wchodzących w skład medialnego koncernu. 

Przed przejęciem koncernu medialnego przez państwo przestrzegał już w 2016 roku dziennikarz Marcin Meller. - Gazety lokalne są mega ważne i poczytne w Polsce regionalnej. Lokalne dzienniki to jest bardzo duża siła np. w czasie wyborów samorządowych. Załóżmy, że w 2019 r. wygrywają wybory. W 2020 r. przejmują regionalną prasę. W 2023 r. wybory samorządowe. Resztę można już sobie dopowiedzieć - przewidywał.

Zobacz wideo Ile osób zostało zaszczepionych w Warszawie w weekend? Wiceprezydent Kaznowska: Myślę, że ta liczba wynosi równe „zero”

Po co Polska Press Orlenowi?

Paliwowy gigant twierdzi, że przejęcie Polska Press wpisują się w nową strategię spółki, bo wspiera "dynamiczny rozwój sieci detalicznej". "Dostęp do 17,4 mln użytkowników portali zarządzanych przez Polska Press, skutecznie wzmocni sprzedaż całej Grupy Orlen, zoptymalizuje koszty marketingowe i umożliwi dalszą rozbudowę narzędzi big data" - czytamy w komunikacie spółki.

Czytaj też: Orlen kupuje Polska Press. Cezary Gmyz z TVP na komisji sejmowej jako "ekspert od niemieckich mediów"