Rząd pod pretekstem pandemii zamraża awanse i premie części urzędników

Niektórzy urzędnicy mają zamkniętą drogę do uzyskania dodatkowych świadczeń, podwyżek i lepszej ochrony miejsca pracy. Rząd zdecydował bowiem, że w 2021 roku nie będzie można ubiegać się o status urzędnika mianowanego. Czy chodzi o oszczędności?

Pracownicy służby cywilnej co roku mogli ubiegać się o uzyskanie statusu urzędnika mianowanego. Osoby z co najmniej trzyletnim stażem, z wykształceniem wyższym, znające co najmniej jeden język obcy, miały prawo przystąpić do egzaminu, który otwierał im drogę do mianowania. 

Pierwszy Urząd Skarbowy w Białymstoku, 30 kwietnia 2012"Wyjątkowo podłe i perfidne". W skarbówce wrze po decyzji premiera Morawieckiego

Urzędnicy nie mogą liczyć na mianowanie. Tak PiS ratuje budżet

W tym roku awansów jednak znów nie będzie. Komunikat w tej sprawie znalazł się już na rządowych stronach. Jak się okazuje, wstrzymanie nominacji to wypełnienie uchwalonej w listopadzie ustawy "o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2021". 

"Zgodnie z ustawą z dnia 19 listopada 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2021 w 2021 roku postępowanie kwalifikacyjne dla pracowników służby cywilnej ubiegających się o mianowanie, nie będzie przeprowadzane" - czytamy w zdawkowym komunikacie

Mianowani zostaną jedynie absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Rząd szuka oszczędności? Może chodzić o miliony

Powodem decyzji miałaby być pandemia i brak możliwości przeprowadzenia egzaminów. Nieoficjalne informacje dziennika mówią jednak, że chodzi o oszczędności, bo masowe egzaminy nawet w czasie pandemii są normą.

W 2019 roku liczba mianowań sięgnęła bowiem 240, co przekłada się na miliony wypłacane w dodatkowych świadczeniach. Co ciekawe, proces wstrzymywania mianowań rozpoczął się już w maju 2020. Wtedy brak powołań motywowano jednak nieco inaczej - jako działania osłonowe w związku z rozprzestrzenianiem się COVID-19

Jarosław Kaczyński i Mateusz MorawieckiRząd nie chce przyznać, czy po rekonstrukcji jest droższy. Bo pandemia

Na co może liczyć urzędnik mianowany? 

Dla urzędników to nobilitacja, bo wiąże się nie tylko z dodatkiem wynoszącym od 900 do 4 tys. zł brutto (w kolejnych latach), ale i dodatkowym urlopem (w wymiarze 12 dni), dodatkiem służbowym oraz większymi prawami pracownika i lepszą ochrona przed zwolnieniem.

Bycie urzędnikiem mianowanym niesie też ograniczenia - nie można podejmować zajęć zarobkowych bez pisemnej zgody dyrektora generalnego urzędu, czy zapisywać się do partii politycznych. Urzędnik mianowany musi też składać oświadczenia majątkowe bez względu na zajmowane stanowisko.

Czytaj też: Trzecia fala koronawirusa w Europie. Dramatyczny wzrost liczby zakażeń w Irlandii

Zobacz wideo Obostrzenia w turystyce do wiosny? "Ludzie nie dadzą rady"