Seniorzy mogą się rejestrować na szczepienia przez SMS. Ekspert: Ujawni się ogromna liczba oszustów

Rząd postanowił uruchomić nowy sposób rejestracji na szczepienia przeciwko COVID-19. Oprócz strony internetowej i infolinii seniorzy mogą zapisać się za pośrednictwem SMS-a. Muszą jednak wysłać swój numer PESEL. Dr Maciej Kawecki i dr Paweł Litwiński, eksperci m.in. od ochrony danych osobowych, w rozmowie z Gazeta.pl tłumaczą, że nowy sposób rejestracji jest potencjalnie niebezpieczny. - Tak nie wolno postępować - zauważają.

Od rana osoby w wieku 70+ mogą rejestrować się na szczepienia przeciwko COVID-19. I chociaż do dyspozycji mają stronę internetową i infolinię, to wielu seniorów wybrało jednak inną, znacznie bardziej tradycyjną drogę. Pod wieloma przychodniami w całym kraju ustawiły się kolejki, bo rejestracja przy udziale lekarza rodzinnego również jest możliwa.

Kolejka chętnych na szczepienie na koronawirusa (zdjęcie ilustracyjne)Ekspertka o szczepieniach: Trzeba było to przygotować we wrześniu

Seniorzy mogą rejestrować się na szczepienia w nowy sposób. Muszą podać numer PESEL przez SMS

Rząd najpierw wezwał seniorów, by nie pojawiali się masowo w przychodniach, z uwagi na ryzyko zakażenia. Później poinformował o uruchomieniu nowej drogi rejestracji. Będzie możliwa za pomocą SMS-a. 

"Żeby zapisać się na szczepienie, wyślij wiadomość o treści "SZCZEPIMY SIE" na numer 664 908 556. W odpowiedzi otrzymasz prośbę o podanie numeru PESEL i kodu pocztowego" - czytamy w oficjalnym komunikacie Kancelarii Premiera. 

Czy nowa metoda rejestracji jest bezpieczna? Ekspert o możliwych nadużyciach

Dr Maciej Kawecki, były ekspert resortu cyfryzacji, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, ocenił w rozmowie z Next.gazeta.pl decyzję portalu społecznościowego, ocenił w rozmowie z Gazeta.pl, czy nowy kanał komunikacji dla seniorów niesie ze sobą ryzyko.

- Sam kanał można sformatować tak, że będzie bezpieczną formą rejestracji. Problemem jest jednak czynnik ludzki, a więc to, że ujawni się ogromna liczba oszustów, którzy chcąc wykorzystać okazję będą wysyłali SMSy służące kradzieży tożsamości i innym formom wyłudzeń - wyjaśnia. 

Pandemia koronawirusa. Szczepionka przeciw COVID-19 firm Pfizer-BioNtechDworczyk: Pfizer zmienił zasady gry. Mamy odpowiedź koncernu

Stwierdza też, że nawet wprowadzenie zabezpieczeń może być nieskuteczne. - Oczywiście nawet gdy procedura opracowana przez rząd będzie bezpieczna, wiele ludzi przez swoją nieuwagę nabierze się na działania oszustów. Dlatego ja nie rekomenduję takiego działania. Pomimo tego, że na pewno znacznie ułatwiłoby rejestrację - tłumaczy.

Obawy nie wydają się nieuzasadnione. Sam rząd ostrzega bowiem przed fałszywymi kontami na Twitterze, które próbują wykorzystać nowy sposób komunikacji w sprawie szczepień. 

Ekspert: Taka forma przekazywania numerów PESEL jest po prostu szkodliwa

Dr Paweł Litwiński, adwokat w kancelarii Barta Litwiński pytany przez Next.Gazeta.pl, zauważa niekonsekwencje w działaniach władz. - Z jednej strony Prezes UODO w ujawnieniu numeru PESEL dopatruje się zawsze wysokiego ryzyka dla naszych praw i wolności, o czym świadczy sprawa jednego z towarzystw ubezpieczeniowych, która ujawniło numery PESEL osobie trzeciej. Z drugiej strony władze publiczne namawiają do wysyłania numerów PESEL przez SMS, co wręcz prosi się o kampanię wyłudzania w ten sposób danych osobowych przez różnej maści oszustów" - stwierdza. 

Czytaj też: Gowin: Nie ma podstaw, by utrzymywać zamknięcie galerii. To rekomendacja, nie deklaracja

Ryzyko wykorzystywania nowego sposobu komunikacji przez przestępców jest zdaniem eksperta realne. - Moim zdaniem taka forma przekazywania numerów PESEL jest po prostu szkodliwa. Co prawda nie podzielam opinii PUODO co do wręcz magicznej roli tych numerów, ale też nie można prowokować do kampanii phishingowych przez takie skonstruowanie systemu zapisów na szczepienia i to jeszcze w relacji do osób starszych, które statystycznie rzecz biorąc są łatwiejszym celem. Tak po prostu nie wolno postępować - stwierdzł dr Litwiński.

Państwo ma numery PESEL, ale nie umie ich użyć.

Ekspert zauważa też, że różne państwowe służby dysponują naszymi numerami PESEL, ale nie zawsze przekłada się to na automatyzm i ułatwienia.

- Państwo ma numery PESEL, ale nie umie ich użyć. Ma bazy chorób rzadkich, wie, kto gdzie pracuje itd. To nasze państwo powinno opracować kolejność szczepień i nas na nie zapraszać, bo ma ku temu wszystkie dane. Ma, ale nie umie z nich korzystać, więc zbiera kolejne - przekonuje dr Litwiński.