Ruch Autonomii Śląska odpowiada wiceministrowi Kowalskiemu. "Siłę Górnego Śląska stanowi różnorodność"

"Siłę Górnego Śląska stanowi kulturowa, w tym językowa różnorodność" - czytamy w oświadczeniu Ruchu Autonomii Śląska. To odpowiedź na plan Janusza Kowalskiego z Solidarnej Polski, który chce zmiany niemieckich nazw miejscowości na stacjach PKP w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni.

W ubiegłym tygodniu wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym domaga się usunięcia niemieckojęzycznych nazw miejscowości na stacjach PKP w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni. Polityk pisał o "bezprawnym i niebezpiecznym precedensie". 

Zobacz wideo Czy Polacy są zadowoleni z PKP?

Ruch Autonomii Śląska: Siłę Górnego Śląska stanowi kulturowa, w tym językowa różnorodność

Plany Kowalskiego zostały skomentowane przez Ruch Autonomii Śląska. Stowarzyszenie wysłało oświadczenie, w którym wyraziło niepokój związany z działaniami wiceministra Kowalskiego.

Siłę Górnego Śląska stanowi kulturowa, w tym językowa różnorodność. Pozostaje ona wielką wartością, która przez wieki decydowała o obliczu naszej krainy i powinna być chroniona.

- czytamy. 

Smog. Zakopane. Zdjęcie ilustracyjneNajpierw pustki, teraz najazd na Zakopane. "Obłożenie maksymalne"

Ruch Autonomii Śląska zaznacza, że zagrożeniem dla dziedzictwa kulturowego regionu jest polski nacjonalizm, który przemawia przez ministra Kowalskiego. "Jego działania odbieramy jako próbę onieśmielenia mieszkańców Górnego Śląska w perspektywie zbliżającego się spisu powszechnego, w którym padną również pytania o tożsamość i język respondentów. Właściwą odpowiedzią na arogancję polityka będzie masowe deklarowanie narodowości śląskiej oraz innych mniejszościowych tożsamości - w zgodzie z wewnętrznym przekonaniem." - czytamy. 

Ruda Śląska. Zwały węgla na terenie kopalni Halemba.Góry niepotrzebnego węgla rosną. Elektrownie nie chcą go już odbierać

Organizacja zachęca także do wysyłania Januszowi Kowalskiego pocztówki z Górnego Śląska po to, aby przypomnieć, z jakiego regionu został wybrany w wyborach do parlamentu. 

Janusz Kowalski żąda usunięcia niemieckojęzycznych nazw na stacjach PKP. Na jakiej podstawie? 

Wiceminister Kowalski postuluje usunięcie niemieckojęzycznych nazw miejscowości na stacjach PKP w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni na podstawie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2005 roku. Kowalski wyjaśnia, że w polskim prawie "nazwa stacji" i "nazwa miejscowości" nie są tożsame. Według niego obecna sytuacja rodzi niebezpieczny precedens dodawania nazw stacji kolejowych w języku mniejszości np. Warschau Innenstadt czy Oppeln Western.

Więcej o: