Kolejne przecieki o nowym planie PiS. Za prezenty dla biedniejszych zapłacą bogatsi. Wyższą składką

Nowy Ład, program, który PiS ma zaprezentować jeszcze w marcu, przebuduje system podatkowy - wynika z kolejnych nieoficjalnych doniesień. Za niższe obciążenia dla uboższych zapłacą ci, którzy zarabiają lepiej.
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Nowy Ład, najnowszy program PiS, który wciąż trzymany jest w tajemnicy, ma przebudować system podatkowy w Polsce - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Na zmianie zyskać mają biedniejsi, ale pieniądze podarowane im w postaci obniżki danin będą musieli zrównoważyć lepiej zarabiający.  

Zobacz wideo Studio Biznes Extra z okazji Światowego Dnia Kobiet

PiS zwiększy obciążenie bogatszych? Ile trzeba zarabiać, by zapłacić więcej? 

Jednym z elementów nowego programu, jak wynika z nieoficjalnych informacji, ma być podniesienie składki zdrowotnej dla tych, którzy zarabiają lepiej.

Nowy Ład ma pomóc przede wszystkim osobom, które "zarabiają do wysokości mediany wynagrodzeń". A ta wynosi ok. 4000 zł. 

Kwota wolna od podatku, emeryci zwolnieni z PIT. Co w Nowym Ładzie? 

Z wcześniejszych informacji, do których dotarł portal OKO.press wiemy, że Nowy Ład ma też zwiększyć kwotę wolną od podatku. W praktyce oznaczałoby to, że np. emeryci, którzy otrzymują do 2,5 tys. zł, nie zapłacą podatku dochodowego. Oznaczałoby to zwolnienie z daniny większości seniorów, bo kwotę taką otrzymuje ok. 65 proc. z nich. 

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, kolejne założenie nowego programu PiS, mogłoby z kolei przełożyć się na zysk w portfelu wynoszący nawet 380 zł. O tym kto dokładnie "zarobi" na nowym programie rządu trudno jeszcze wyrokować. Najważniejsze będą bowiem szczegółowe założenia programu. 

Kwota wolna została bowiem już podniesiona z ok. 3000 do 8000 zł. W praktyce jednak zmiana jest korzystna dla wąskiego grona osób, których dochody nie przekraczają niespełna 700 zł miesięcznie. 

"Nowy Ład to Stary Bałagan", "będą podwyżki podatków"

Przecieki dotyczące programu PiS skomentowali politycy i eksperci. "Z oceną trzeba poczekać na szczegóły, bo na pewno będą też podwyżki podatków/składek" - napisał  Ignacy Morawski, ekonomista. "A gdybym był złośliwym trollem partii władzy, to bym zapytał: A czy partia ma to policzone? Skąd weźmiecie na to pieniądze?" - pyta Artur Dziambor z Konfederacji. 

Dr Sławomir Dudek, ekonomista, w przeszłości pracujący w Ministerstwie Finansów, w rozmowie z Gazeta.pl również zastrzegł, że pełna ocena projektu PiS będzie możliwa po prezentacji szczegółów. -Moim zdaniem dzisiaj nas nie stać na tak dużą kwotę wolną - stwierdził. - Wolałbym jednak stanowczo to rozwiązanie od wdrożonych dotychczas obietnic socjalnych, które nie poprawiają długookresowego wzrostu gospodarczego - dodał.