Epidemia COVID-19 w Polsce przybiera na sile. Wskaźnik nowych zachorowań w związku z koronawirusem w. woj. śląskim osiągnął najwyższy w kraju współczynnik 93,6, a mazowieckim przekroczył 80. Współczynnik nowych zachorowań na 100 tys. mieszkańców z siedmiu ostatnich dni dla całego kraju to 73, co sprawiło, że pod względem nowych infekcji Polska znalazła się na trzecim miejscu w Europie - wynika z wizualizacji opublikowanych przez Piotra Tarnowskiego.
Z większą liczbą nowych potwierdzonych przypadków zmagają się tylko Węgry (92) i Estonia (89). Nieco lepsza niż w Polsce jest sytuacja Serbii (72), Czarnogórze (65) i Czechach (61). Z dość dużą falą zachorowań zmaga się też Francja (55).
Zdaniem Piotra Tarnowskiego, który przygotowuje wizualizacje związane z COVID-19, dane świadczą o tym, że kraje, w których wskaźnik zachorowań jest wysoki, szczyt epidemii mają już za sobą. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, stwierdził, że w Polsce o szczycie zachorowań jeszcze nie ma mowy. Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, stwierdził podczas niedzielnego wystąpienia w publicznym radiu, że najwyższe wartości nowych przypadków COVID-19 przypadną w okresie okołoświątecznym.
Niemcy w ciągu ostatnich siedmiu dni odnotowały współczynnik zachorowań na poziomie 20. Znacznie niższy jest w Hiszpanii, gdzie wynosi 13, jednak to Wielka Brytania i Portugalia mogą pochwalić się najbardziej optymistycznymi danymi. W przypadku drugiego z krajów współczynnik nowych zakażeń wynosi bowiem zaledwie 4. Również na Wyspach jest niski, wynosi bowiem 8. Sąsiednia Irlandia współczynnik nowych zachorowań ma na poziomie 11 (na 100 tys. mieszkańców).