Prof. Małgorzata Zaleska, dyrektor Instytutu Bankowości Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w wywiadzie dla PAP odniosła się do sytuacji branży bankowej. Ekspertka stwierdziła, że utrzymywanie niskich stóp procentowych może mieć swoje konsekwencje dla przeciętnego konsumenta.
"Od lat na spadek wyniku odsetkowego banki reagują podnoszeniem opłat i prowizji i tak dzieje się również obecnie. Świadczy o tym, chociażby wzrost wyniku prowizyjnego banków. Darmowe usługi bankowe przechodzą do historii" - stwierdziła ekspertka.
O tym, że banki podnoszą ceny za usługi, świadczą dane z zeszłego roku. W samym tylko maju Kowalski musiał oddać bankowi o 40 proc. więcej. Główny Urząd Statystyczny zmianę cen odnotował, analizując ceny usług takich jak Obecnie opłata za prowadzenie rachunku, opłata za przelew do innego banku, opłata za wypłatę gotówki z bankomatów innego banku.
Tabelę opłat i prowizji zmieniło już w zeszłym roku wiele banków m.in. Santander Bank Polska, Getin Banku, Credit Agricole, PKO BP, Bank Pocztowy oraz Citi Handlowym. "W sytuacji rekordowo niskich stóp procentowych w Polsce nie jest możliwe utrzymanie przez sektor bankowy tak wielu usług za 0 zł, jak to miało miejsce dotychczas" - wyjaśniał już w zeszłym roku Bartosz Trzciński, rzecznik prasowy Banku Pocztowego.
Niektóre banki wprowadziły też opłaty za trzymanie dużych środków w banku przez firmy. Pojawiły się nawet nieoficjalne medialne przecieki, że do podobnego kroku miałby się przymierzać jeden z banków w odniesieniu do zwykłych konsumentów.
Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaprotestował wobec nawet nieoficjalnych planów. "Nie chcemy i nie będziemy akceptowali tego typu sytuacji" - stwierdził. "Ludzie będą wyciągali swoje pieniądze z systemu bankowego i wrócimy do czasów, gdy będą je trzymali w szufladach i skarpetach, narażając się na oszustów i złodziei" - dodał.