Nawet jak dwa dodatkowe tłuste lata. Wyliczyli siłę kopa Funduszu Odbudowy dla Polski [WYKRES DNIA]

Środki z unijnego Funduszu Odbudowy w najlepszym scenariuszu dadzą Polsce do 2026 r. kopa w postaci dodatkowego wzrostu PKB o ponad 8 proc. - wyliczają ekonomiści z S&P Global Ratings. W polskim parlamencie ważą się losy poparcia dla programu.
Zobacz wideo Treść Krajowego Planu Odbudowy wciąż nieznana. Witucki: Nie chcemy być zaskakiwani

Polska scena polityczna żyje w ostatnich dniach i tygodniach tematem poparcia dla Krajowego Planu Odbudowy, czyli projektu wydatkowania środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Zawisło ono na włosku. 

Przeciw dokumentowi opowiada się koalicyjna Solidarna Polska, która (zresztą podobnie jak Konfederacja) widzi w regułach Funduszu Odbudowy zagrożenie dla suwerenności kraju. Boi się także, że Polska będzie w jego ramach "ręczyć za długi Grecji czy Hiszpanii". Z kolei m.in. Koalicja Obywatelska, choć popiera mechanizm unijny mechanizm, to obawia się, że w obecnym kształcie Krajowy Plan Odbudowy nie gwarantuje sprawiedliwego podziału środków. Ugrupowanie przekonuje, że pieniądze mogą nie być przeznaczane na odbudowę i modernizację gospodarki, energetyki czy systemu ochrony zdrowia, ale - tu cytat za posłem Cezarym Tomczykiem - "trafią do pisowskich spółek Skarbu Państwa, w jakieś dziwne miejsca, do różnych Obajtków".

Po wtorkowym spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim, poparcie dla KPO zadeklarowała natomiast Lewica. Rząd przyjął konieczny projekt ustawy i trafiła ona do parlamentu.

Mateusz MorawieckiRada Ministrów przyjęła projekt o ratyfikacji zasobów własnych UE

Dwa tłuste lata "gratis"

Abstrahując od wszelkich dywagacji czy kalkulacji, do samej idei unijnego Funduszu Odbudowy raczej nie trzeba przekonywać Polaków. Z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że dwie trzecie badanych popiera wspólne głosowanie opozycji z PiS w tej sprawie.

Prognozy wskazują, że pokaźne źródło pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy może pchnąć polską i europejską gospodarkę na wyższy poziom. Jak wynika z analizy opublikowanej przez agencję ratingową S&P Global Ratings, w optymistycznym scenariuszu środki z FO mogą podbić polskie PKB w latach 2021-2026 łącznie o 8,2 p. proc. 

Ten optymistyczny scenariusz opiera się na założeniu absorpcji środków w wysokości 91,3 proc. (średnia dla Wieloletnich Ram Finansowych 2007-2013) oraz efekcie mnożnikowym 1,6 po czterech latach. Oznaczałby on, żewpompowane" środki nie tylko zostałyby wchłonięte, ale "procentowałyby" - np. dzięki pobudzeniu konsumpcji czy inwestycji - i generowały kolejne, dodatkowe korzyści dla gospodarki (według założeń S&P, na poziomie 60 proc.).

Zakładając roboczo, że solidny wzrost gospodarczy dla Polski to ok. 4 proc. rok do roku, to można rzec, że w takim optymistycznym scenariuszu dodatkowe 8,2 p. proc. PKB w ciągu najbliższych sześciu lat to jak dwa "gratisowe" lata.

Oczywiście "gratis" bierzemy w cudzysłów, bo większość środków z Funduszu Odbudowy trafi do Polski (i ogólnie do wszystkich krajów UE) w formie niskooprocentowanych pożyczek. Same środki w FO również nie spadają z nieba, ale zostaną pożyczone na rynku przez Komisję Europejską w formie emisji obligacji.

Gorszy rozważany przez S&P scenariusz zakłada mniejszą absorbcję środków z FO (tj. na poziomie 51,4 proc.) oraz mniejszy efekt mnożnikowy (równy 1). To przełożyłoby się na niższy wzrost PKB, wartość dodana dla polskiej gospodarki do 2026 r. włącznie wyniesie ok. 3,5 p. proc.

Z prognozy agencji ratingowej wynika, że w zależności od scenariusza (gorszy lub lepszy z analizowanych), dzięki wsparciu Funduszu Odbudowy PKB Polski wzrośnie dodatkowo o:

  • 0,6 - 2 punktów proc. w 2021 r.

  • 1,7 - 2,1 p. proc. w 2022 r.

  • 0,3 - 1,1 p. proc. w 2023 r. 

  • 0,3 - 1,2 p. proc. w 2024 r.

  • 0,3 - 0,9 proc. w 2025 r.

  • 0,3 - 0,6 p. proc. w 2026 r. 

Z wyliczeń S&P wynika, że łączny efekt dla PKB Polski do 2026 r. byłby znacznie wyższy niż przeciętnie dla całej Unii Europejskiej - 4,1 proc. vs. 8,2 proc. (według optymistycznego scenariusza). Jednocześnie w dziesięciu krajach wspólnoty FO "podpompowałby" gospodarkę w jeszcze wyraźniejszym stopniu - o ok. 10-11 proc. PKB Hiszpanii, Portugalii, Rumunii i Słowacji, o 12 proc. Łotwy, o ok. 16-18 proc. Chorwacji, Bułgarii i Grecji. W gorszym scenariuszu PKB krajów unijnych wzrośnie średnio o 1,5 proc.

embed

Jak podkreślają eksperci S&P Global Ratings, każdy kraj skorzysta na Funduszu Odbudowy, ale skala tej korzyści będzie zależeć m.in. od terminów wypłaty środków, poziomu absorpcji środków i wspomnianych już efektów mnożnikowych. Analitycy podkreślają też, że dodatkowe korzyści mogą płynąć np. z przyspieszenia zielonej i cyfrowej transformacji czy wzrostu potencjału gospodarczego krajów w konsekwencji prowadzonych reform strukturalnych. Te mogą przełożyć się m.in. na poprawę otoczenia biznesowego, rynku pracy i edukacji.

Mateusz MorawieckiProjekt ustawy ratyfikującej Fundusz Odbudowy wpłynął do Sejmu

58 mld euro dla Polski

Łączna wartość Funduszu Odbudowy to 750 mld euro. Jego najważniejsza część to wart 672,5 mld euro Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. W jego ramach 312,5 mld euro trafi do krajów unijnych w formie grantów, a 360 mld euro - pożyczek.

Polsce z tego "tortu" przypada ok. 23,9 mld euro dotacji i ponad 34,2 mld euro pożyczek. Żeby sięgnąć po te środki, każdy kraj musi przygotować plan odbudowy wskazujący przeznaczenie tych środków. 

Więcej o: