Raport "Rachunek od państwa" przygotowany został przez Forum Obywatelskiego Rozwoju i podsumowuje wydatki publiczne w 2020 roku w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski niezależnie od wieku.
Z raportu wynika, że w 2020 roku wydatki publiczne w przeliczeniu na każdego obywatela wyniosły 29 754 złote (wzrost o 4 550 złotych). Dług publiczny wyniósł natomiast 34 057 złotych na osobę, co stanowi wzrost o sześć tysięcy w porównaniu do danych z 2019 roku.
Wbrew pozorom to nie walka z konsekwencjami epidemii koronawirusa przełożyła się na wzrost długu publicznego (wliczając w to nawet rekompensaty za lockdown), a finansowanie nowych świadczeń socjalnych. Z zestawienia FOR wynika, że statystyczny Polak wyłożył na emerytury i renty, w tym dodatkowe "trzynastki", dokładnie 7 830 złotych. Tymczasem walka ze skutkami epidemii obciążyła każdego Polaka kwotą 2 722 złote.
Statystyczny Polak został obciążony następującymi kwotami:
Wydatki na emerytury i renty były więc w 2020 roku wyższe niż łącznie wydatki na ochronę zdrowia oraz edukację i naukę.
- W FOR od lat proponujemy ograniczenie wydatków emerytalnych przez podniesienie wieku emerytalnego, zlikwidowanie przywileju wcześniejszych emerytur (a jeśli w przypadku niektórych zawodów, np. u górników, niższy wiek emerytalny znajduje jakieś uzasadnienie, powinno być to odzwierciedlone w płaconych składkach), włączenie rolników, żołnierzy, policjantów, sędziów i prokuratorów do powszechnego systemu emerytalnego, a także zaniechanie kolejnych przywilejów jak "trzynaste" i "czternaste" emerytury. Należy też zauważyć, że tak chętnie postulowane przez wielu polityków ograniczenie wydatków na administrację (1334 zł) nie może wystarczyć do sfinansowania znaczącego wzrostu wydatków na inne kategorie. Same "flagowe" programy rządu ("500 plus" i "trzynastki") kosztowały 1371 zł - pisze w komentarzu do raportu FOR.