Minister finansów o rewolucji w podatkach: "Chcemy, żeby Polacy mieli więcej pieniędzy". To kto straci?

- Reforma dla 90 proc. podatników jest korzystna lub neutralna - mówi o Polskim Ładzie Tadeusz Kościński, minister finansów. Część osób na zmianach może jednak stracić. O jakie zarobki chodzi? Wyliczyli to eksperci.

Minister finansów Tadeusz Kościński zapewnił, że zmiany, jakie przewiduje Polski Ład, nowy program PiS, będą korzystne dla większości Polaków. Wyjaśnił też, dlaczego rząd zamierza zreformować system podatkowy. 

Zobacz wideo Polski Ład budzi skrajne emocje. Czy propozycje PiS-u zapewnią „dekadę rozwoju"?

Polski Ład ma być motorem wzrostu gospodarczego

Zdaniem ministra finansów główny problem polskiego systemu to zły klin podatkowy - czyli różnica pomiędzy całkowitym kosztem zatrudnienia a wynagrodzeniem wypłacanym "na rękę". - Zmieniając klin podatkowy, chcemy sprawić, żeby Polacy mieli więcej pieniędzy w portfelach. To nam napędzi konsumpcję, czyli jeden z motorów wzrostu gospodarczego - wyjaśnił minister Kościński na łamach "Super Expressu". 

Dodał, że Polski Ład ma być "impulsem do szybkiego rozwoju gospodarczego" i ma sprawić, by "polska gospodarka stawała się coraz bardziej innowacyjna i konkurencyjna". 

Minister Finansów Tadeusz KościńskiMinister finansów podniesie sobie podatek. To go cieszy. "Inwestycja"

Minister finansów: reforma nie będzie kosztowna dla budżetu

Kościński zapewnił, że koszt zmian w systemie podatkowym będzie dla budżetu państwa niezbyt kosztowny - umniejszy wpływy o 5-7 mld zł. Dla porównania sam program 500 Plus to ponad 40 mld zł rocznie. 

- Wyższa kwota wolna od podatku będzie taka sama dla wszystkich obywateli rozliczających się na skali [wg progów podatkowych - red.]. Na zmianach skorzysta aż 18 mln Polaków, czyli 2/3 podatników. Reforma klina podatkowego dla 90 proc. podatników jest korzystna lub neutralna - wyliczył minister finansów. 

Polski Ład. Jedni mogą zyskać 2328 zł rocznie, inni stracić od 2300 do 7000 zł

Na Polskim Ładzie zyskają przede wszystkim osoby o niskich dochodach - na przykład emeryci. W skali roku mogą zyskać nawet 4000 zł. Michał Zygmunt, analityk cytowany przez Money.pl, stwierdził, że jeśli chodzi o osoby zatrudnione, najwięcej zyskają te, które zarabiają 2800 zł brutto. Dzięki nowym regulacjom mogłyby dostać rocznie więcej o nawet 2328 zł.

Zdaniem eksperta tracić zaczną ci, którzy zarabiają w okolicach 5800 zł brutto. "Osoby zarabiające 8500 zł brutto miesięcznie będą o 2320 zł na minusie w stosunku do obecnych regulacji" - przewiduje analityk. Jeszcze więcej mogłyby stracić osoby zarabiające miesięcznie 14800 zł brutto lub więcej. Zmiany w podatkach pozbawiłyby ich blisko 7000 zł rocznie.

Wicepremier Jarosław Gowin stwierdził, że wyższe daniny będą odprowadzać jedynie osoby zamożne, czyli takie, które pracując na etacie, zarabiają ponad 13 tys. zł. 

Urząd skarbowyWiceminister: Zależy nam, by osoby najmniej zarabiające płaciły najmniej

Więcej o: