Jak podaje money.pl, związki zawodowe oraz pracodawcy z Rady Dialogu Społecznego dostali właśnie od rządu propozycję waloryzacji rent i emerytur w kolejnym roku. Swoim zasięgiem obejmie ona ponad dziewięć milionów Polaków.
Według nieoficjalnych informacji świadczenia w 2022 r. mają wzrosnąć o 4 proc. Oznacza to, że najniższa emerytura, która wynosi obecnie 1250,88 zł brutto, wzrosłaby o 50 zł (ok. 41 zł na rękę). Podwyżka świadczenia "na rękę" będzie jeszcze wyższa z powodu wprowadzenia przewidywanej przez Polski Ład kwoty wolnej od podatku dochodowego w wysokości 30 000 zł.
Obecnie emeryci ze świadczeniem w kwocie minimalnej dostają na rękę nieco więcej niż 1068 zł. Po waloryzacji i zwolnieniu z podatku dochodowego kwota ta wzrośnie w marcu 2022 roku do 1183 zł 84 gr. Kwota netto w tym przypadku wynika z uszczuplenia emerytury o składkę zdrowotną w wysokości 9 procent.
Przyszłoroczna waloryzacja w połączeniu z realizacją obietnic zawartych w Polskim Ładzie przełoży się na spore oszczędności dla niektórych emerytów.
Seniorzy, którzy obecnie otrzymują netto 2500 zł emerytury, miesięcznie zyskają na podwyżce 237,28 zł. Oznacza to rocznie kwotę wyższą o 2669,12 zł. Natomiast aż 3001 zł ekstra zostanie w przyszłym roku w portfelu osoby, która ma dziś 2 tys. zł netto emerytury.
Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, rosnące emerytury to wyższe wydatki państwa. Całkowity koszt samej tylko tegorocznej waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych i innych świadczeń z systemu powszechnego, rolniczego i mundurowego, szacowany jest na ok. 10,6 mld zł - łącznie ze skutkiem finansowym waloryzacji tzw. trzynastej emerytury.
Dlatego też rząd planuje zwiększyć obciążenia dla osób zarabiających lepiej. Głównie przez wzrost składki zdrowotnej - obecnie wynosi ona 1,25 proc. i może być odliczana od podatku (7,75 proc.), po zmianie wyniesie 9 proc., a odliczenie będzie niemożliwe. Najlepiej zarabiający Polacy mogą na tej zmianie stracić średnio 1400 zł miesięcznie - wyliczał Janusz Jankowiak główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, w rozmowie z "Business Insiderem".