Kursy walut. Co dzieje się ze złotym? "Jest pasażerem, nie kierującym". W tle może być także wyrok TK

Frank szwajcarski kosztował w środowe przedpołudnie już 4,24 zł, co było najwyższą ceną od listopada 2020 r. Złoty w ostatnich dniach traci też mocno w stosunku np. do euro czy dolara amerykańskiego.

4,24 zł - tyle kosztował już na rynkach w środowe przedpołudnie frank szwajcarski. To najwięcej od listopada 2020 r. Za euro trzeba było zapłacić ok. 4,59 zł. To poziomy niewidziane od dwóch miesięcy, wyraźnie słabszy wobec euro złoty był ostatnio pod koniec marca. Dolar amerykański wyceniany jest z kolei obecnie na ok. 3,90 zł, najwyżej od trzech miesięcy.

Akurat środa jest o tyle niezłym dniem, że trend przystopował i kurs złotego nawet zaczął się delikatnie odrabiać straty. Jednak ostatnie dni są bardzo niepokojące choćby dla turystów wybierających się za granicę, kredytobiorców walutowych czy importerów. Wobec wszystkich najważniejszych walut złoty stracił tylko w ciągu ostatniego tygodnia po ok. 10 groszy. Ba, od początków czerwca frank podrożał już o ponad 15 gr, dolar o ok. 25 gr.

Kursy walut: EUR/PLN

embed

CHF/PLN

embed

USD/PLN

embed

Kursy walut (zdjęcie ilustracyjne)Kursy walut 14.07. Potężne straty złotego [Kurs dolara, funta, euro]

Kursy walut. Słaby złoty, bo "wariant Delta włożył kij w szprychy"

Co się dzieje ze złotym w ostatnich dniach? Jak tłumaczy w rozmowie z Gazeta.pl Konrad Białas, główny ekonomista Domu Maklerskiego TMS Brokers, ważną przyczyną jest - jak często bywa - odpływ entuzjazmu z rynków. 

Brakuje katalizatorów, które wcześniej były pozytywne dla złotego i walut rynków wschodzących. Przekonanie, że mamy globalne odbicie po pandemii, pomagało ryzykownym aktywom w drugim kwartale br. Teraz trochę się to wyczerpało. Wariant Delta włożył kij w szprychy dla tego myślenia

- komentuje Białas.

Naszą uwagę analityk kieruje także za Ocean, na Stany Zjednoczone.

Zwykle rynkom wschodzącym szkodzi dyskusja, co może zrobić Rezerwa Federalna. Po wczorajszych, zaskakujących danych o inflacji [aż 5,4 proc. - red.], obserwujemy wzrost oczekiwań, że Fed będzie próbował zmieniać swoją politykę na bardziej restrykcyjną. To oznaczałoby, że będzie mniej taniego pieniądza na rynkach, a więc mniej do inwestycji w ryzykowne aktywa, takie jak złoty czy inne waluty rynków wschodzących. Mamy więc ciąg przyczynowo-skutkowy, który dodatkowo nasila presję

- uważa ekspert TMS Brokers. Jak dodaje Białas, jednocześnie sceptycznie podchodzi on do głosów, jakoby złotego osłabiało bardzo "gołębie" nastawienie Rady Polityki Pieniężnej, zdecydowanie odrzucającej wizję podwyżek stóp w najbliższym czasie. - Wiemy o tej sytuacji od dłuższego czasu, więc to nie powinno być nagle czynnikiem dla osłabienia złotego w tym tygodniu - mówi Białas. 

Kursy walut szaleją też przez kredyty frankowe i KPO?

Analitycy mBanku mają jeszcze dwie inne hipotezy co do czynników, które mogą napędzać osłabianie się złotego. Po pierwsze, to poniedziałkowy wywiad pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej dla "Wirtualnej Polski".

Manowska wprawdzie zapewniała w nim, że SN podejmie uchwałę ws. kredytów frankowych, w której "z całą pewnością" rozstrzygnie kluczowe zagadnienia w sporach między bankami a frankowiczami. Dała jednak też do zrozumienia, że nie ma pewności, czy uchwała nie będzie kwestionowana przez część sądów powszechnych.

Pewność miałabym, gdybyśmy żyli w normalnym świecie. Ale świat oszalał i nie brakuje takich, którzy chcą wszystko zakwestionować dla zasady

- mówiła Manowska. To mogło wlać na rynki dodatkową niepewność, że na rozwiązanie problemu kredytów frankowych (jakiekolwiek by ono nie było) poczekamy znacznie dłużej niż sądziliśmy.

Po drugie, eksperci mBanku uważają, że złoty może pozostać słaby do czasu rozwiązania niepewności ws. Krajowego Planu Odbudowy.

We wtorek decyzję – mówiąc bardzo ogólnie i skrótowo – w kwestiach nadrzędności prawa polskiego nad europejskim miał podjąć Trybunał Konstytucyjny, jednak sprawę odroczono do czwartku. Tymczasem polski Krajowy Plan Odbudowy (KPO) wciąż zalega w Komisji Europejskiej i czeka na akceptację. Do tej pory Komisja odrzuciła plan węgierski, tłumacząc to brakiem między innymi działań antykorupcyjnych i gwarantujących niezawisłość sądów. Nie można łatwo odrzucić hipotezy, że również losy polskiego KPO są w pewnym sensie związane z odroczonym wyrokiem TK

- piszą w swoim komentarzu.

Kursy walut. Złoty "oderwany od fundamentów"

Cokolwiek i w jakim stopniu stoi za ostatnim osłabieniem złotego, jedno wydaje się pewne. To sentymenty rynkowe, a nie twarde dane znad Wisły, grają pierwsze skrzypce. Sytuacja epidemiczna w Polsce nie jest alarmująca, a wskaźniki gospodarcze dobre. 

Dla mnie kurs EUR/PLN powyżej 4,55 zł jest oderwany od fundamentów polskiej gospodarki i nie powinien utrzymywać się długo. Ale gdzie będzie sufit obecnych wzrostów - ciężko powiedzieć. Nie złoty jest kierującym dla siebie. On jest pasażerem nastrojów zewnętrznych. To sentymenty rynkowe decydują teraz o kursie złotego

- wskazuje Białas.

Glapiński chce utrzymać polską walutę. Polacy nie chcą euro (zdjęcie ilustracyjne)Glapiński chce utrzymać polską walutę. Polacy też nie chcą euro [SONDAŻ]

Więcej o: