Arabowie sterują pogodą. Dubaj "zasiewa chmury", by sprowadzić deszcz

Temperatura w Dubaju utrzymuje się na poziomie przekraczającym 40 stopni Celsjusza, momentami sięgając nawet 50 kresek. Narodowe Centrum Meteorologii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zdecydowało się więc skorzystać z technologii "zasiewania chmur", by wywołać ulewne deszcze.

Jak poinformowała kanał CBS News, Narodowe Centrum Meteorologii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (NCM) opublikowało na Instagramie film, na którym możemy zobaczyć samochody pokonujące zalane deszczem ulice Ras al-Chajma w północnej części kraju. Na innym nagraniu widać krajobraz po ulewie, jaka nawiedziła okolice lotniska Al-Ajn. W miniony weekend służby meteorologiczne ZEA wydały ostrzeżenia o ulewnych deszczach dla całego kraju, od Dubaju po Abu Zabi.

 

"Zasiewanie chmur" w Dubaju 

Władze skorzystały z techniki tzw. zasiewania chmur. W tym przypadku sięgnięto po specjalne drony wywołujące opady deszczu. Rażą one prądem chmury, co wywołuje opady. Od początku roku użyto tej techniki ponad sto razy, nie tylko w Dubaju, ale także innych regionach Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pomysł okazał się być tak skuteczny, że dochodziło nawet do lokalnych podtopień.

Zobacz wideo Ulewne deszcze powodują gwałtowne powodzie w Pakistanie. Dziesiątki ofiar, tysiące ludzi bez środków do życia

"Zasiewanie chmur" - na czym polega?

Tak zwane zasiewanie chmur polega na tym, że w sztuczny sposób, w powietrzu (najczęściej za pomocą samolotów) rozpylane są specjalne związki chemiczne, na przykład kryształy soli lub jodek srebra. Prowokują one kondensację pary wodnej w chmurach w duże krople i w konsekwencji deszcz. 

Arabia SaudyjskaArabia Saudyjska będzie zasiewać chmury. Rząd zatwierdził program

Obecnie "zasiewanie chmur" stosuje ok. 50 państw - m.in. Chiny, Izrael, USARosja, Francja czy Hiszpania. Zjednoczone Emiraty Arabskie tylko w 2019 roku przeprowadziły 247 takich operacji. 

Zmiany klimatu to dłuższe i silniejsze fale upałów

Według rządowego dokumentu "Polityka ekologiczna państwa" scenariusze klimatyczne dla Polski pokazują, że najpowszechniejszymi zjawiskami pogodowymi związanymi z globalnym ociepleniem w tym dziesięcioleciu będą fale upałów z tendencją do wydłużania czasu ich występowania. Dla największych miast w Polski prognozowany jest wzrost liczby dni upalnych (z temperaturą maksymalna przekraczającą 30 stopni C).

Pogoda w danym okresie zależy od szeregu zmiennych i niezależnie od zmian klimatu są okresy gorętsze i chłodniejsze. Jednak wraz ze wzrostem średniej temperatury planety wyjściowa temperatura jest wyższa. Zatem to, co dawniej było ekstremalnie gorącym okresem, wraz ze zmianami klimatu staje się częstszym zjawiskiem i pojawiają się dni z temperaturą tak wysoką, jakiej nigdy dotychczas w danym miejscu nie zaobserwowano. "To, co dziś nazywamy 'ekstremalną falą gorąca', w ciągu dekad będziemy po prostu nazywać 'latem', o ile nie zmniejszymy ostro emisji dwutlenku węgla. Wybór należy do nas..." - ostrzega jeden z najbardziej znanych klimatolog na świecie Michael E. Mann.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: