500 plus może zagrozić emeryturom. Pracownicy ZUS grożą strajkiem

Zgodnie z propozycją rządu, od 1 stycznia 2022 r. 500 plus ma być wypłacane przez ZUS, a nie - jak do tej pory - przez samorządy. Ponadto wnioski o świadczenie miałyby być składane wyłącznie elektronicznie. Nowe rozwiązania nie podobają się związkowcom z ZUS, którzy grożą strajkiem i wstrzymaniem wypłat emerytur.

"PiS forsuje rozliczanie 500 plus przez ZUS. Może to doprowadzić do strajku i wstrzymania wypłat emerytur" - pełny tekst artykułu przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem.

Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, w czwartek na 36. posiedzeniu Sejmu odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Zgodnie z jego założeniami obsługą programu Rodzina 500 plus miałby zajmować się Zakład Ubezpieczeń Społecznych (obecnie robią to samorządy). Dodatkowo w projekcie pojawiły się zapisy, by składanie wniosków o świadczenie było możliwe wyłącznie przez internet, a pieniądze wypłacane były jedynie na rachunek bankowy - bezgotówkowo. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2022 roku. 

Zobacz wideo Jak wcześnie młodzi powinni zainteresować się swoimi przyszłymi emeryturami? [Q&A]

500 plus - od 2022 roku zmiany w sposobie przyznawania świadczenia

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg powiedziała, że dzięki nowelizacji zmniejszy się koszt obsługi wypłat, który w 2020 roku wyniósł 326 milionów złotych. ZUS ma otrzymać za realizację programu jedną dziesiątą tej kwoty.

500 plus - zdjęcie ilustracyjne500 plus - od 2022 roku zmiany w sposobie przyznawania świadczenia

"Problem w tym, że poza czystym zyskiem rządzący zapomnieli o wykluczonych komunikacyjnie i cyfrowo, stojących na skraju wydolności pracownikach ZUS, którzy za głos sprzeciwu są straszeni sądem, i 12 tys. osób zatrudnionych przez samorządy do obsługi 500 plus, mających teraz pójść na bruk" - przestrzega w swoim artykule "Gazeta Wyborcza"

ZUS protestuje

Odpowiedzią na nowe decyzje rządu jest rosnąca frustracja urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. "Ubywa etatów, a przybywa obowiązków" - pisze "GW". PiS zleca ZUS-owi obsługę kolejnych nowych programów m.in. tarcz antykryzysowych, bonów mieszkaniowych i turystycznych, wypłaty z programu Dobry start, a już wkrótce największego programu społecznego w Polsce - 500 plus oraz przewidzianego w Polskim Ładzie Rodzinnego kapitału opiekuńczego.

Losem pracowników ZUS przejęła się posłanka Lewicy Magdalena Biejat, która w czasie sejmowej debaty zapowiedziała wprowadzenie poprawek do projektu nowelizacji. Polityczka wskazywała na brak konsultacji z pracownikami ZUS w sprawie zmian i zwróciła uwagę, iż ich wprowadzenie wywołałoby chaos, a także negatywne skutki społeczne oraz gospodarcze. Dodatkowo w projekcie nie przewidziano żadnego dodatkowego finansowania ZUS czy podniesienia pensji. Poprawki przez nią złożone wydłużyłyby vacatio legis o rok oraz wyłączyłyby realizację programu Rodzina 500 plus spod prawa o zamówieniach publicznych. 

Sytuacja w ZUS jest tak zaogniona, że możliwe jest "odstąpienie od zadań" pracowników.

- To wiązałoby się np. z opóźnieniami wypłaty emerytur i rent. I niewykluczone, że do tego dojdzie, bo tylko tak radykalna decyzja może doprowadzić do tego, że szefowie ZUS zaczną w końcu z nami na poważnie rozmawiać, a nie straszyć związkowców sądem - powiedział "Wyborczej" jeden ze związkowców.

Włodarze ZUS straszą pracowników sądem

"Straszenie sądem" ma związek z historią Reginy Borkowskiej - szefowej "Solidarności" w ZUS - która postawiła zarzutów wobec szefów ZUS w liście wysłanym do premiera Morawieckiego. 

ZUS, zdjęcie ilustracyjneRenta rodzinna. 30 września upływa termin dla uczniów na złożenie wniosku

Wśród piśmie Borkowska napisała m.in. o autorytarnym zarządzaniu Zakładem, przyjmowaniu kolejnych zadań bez przygotowania pracowników czy też zabezpieczenia dodatkowych środków rekompensujących ich wykonanie przez prezes Gertrudę Uścińską.

"Zarząd ZUS ostrzegł szefową 'Solidarności', że jeżeli ta nie napisze pisma do premiera Morawieckiego, w którym przeprosi za swoje wcześniejsze nieprawdziwe i zmanipulowane informacje 'naruszające dobre imię Zakładu Ubezpieczeń Społecznych', rozważy 'podjęcie dalszych kroków prawnych zarówno na drodze cywilnej, jak i na drodze karnej'" - poinformowała "Wyborcza".

"PiS forsuje rozliczanie 500 plus przez ZUS. Może to doprowadzić do strajku i wstrzymania wypłat emerytur" - pełny tekst artykułu przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem.

Więcej o: