Nauczanie zdalne w całej Polsce? Czarnek: Nie wyobrażam sobie. "Spustoszenie u dzieci"

- Ja jako minister edukacji nauki twierdzę, że ponowne przechodzenie na jakikolwiek tryb zdalny systemowy w szkołach jest niemożliwy z punktu widzenia spustoszenia, które wywołało u dzieci przebywanie w domach na nauce zdalnej - stwierdził Przemysław Czarnek, minister edukacji.
Zobacz wideo Bartosz Arłukowicz był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (08.11)

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział, że nie wyobraża sobie powrotu do zdalnego nauczania w całym kraju. Szef resortu edukacji powiedział w trakcie konferencji prasowej w Lublinie, że system, który teraz funkcjonuje, czyli przechodzenie na zdalną naukę na czas kwarantanny poszczególnych klas, gdzie są zakażeni uczniowie, jest najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia dobra uczniów.

Przemysław Czarnek powiedział, że dane z piątku pokazały, że ponad 85 procent szkół funkcjonuje w trybie stacjonarnym, 120 - zdalnie, a reszta - hybrydowo. - Mamy 3 tysiące szkół, w których poszczególne klasy są na kilkudniowym pobycie w domu z uwagi na kontakt z osobą zakażoną i ten system, uważam, jest najlepszy - stwierdził.

Więcej informacji o pandemii na stronie głównej Gazeta.pl

Protesty podczas COP26COP26. Politycy debatują, aktywiści protestują. "Zakończcie zdradę"

Czarnek: Nauka zdalna nie jest dziś koniecznością

Zdaniem ministra powrót do nauki zdalnej byłby szkodliwy dla uczniów. - Ja jako minister edukacji i nauki twierdzę, że ponowne przechodzenie na jakikolwiek tryb zdalny systemowy w szkołach jest niemożliwy z punktu widzenia spustoszenia, które wywołało u dzieci przebywanie w domach na nauce zdalnej w trakcie drugiej i trzeciej fali, co było koniecznością, ale dzisiaj koniecznością już nie jest - dodał Przemysław Czarnek.

Według danych ministerstwa, zaszczepionych jest około 80 procent nauczycieli i 37 procent uczniów powyżej 12. roku życia.

Przemysław Czarnek na KUL. Zapowiedział nową dyscyplinę naukową: naukę o rodzinie. Skomentował też protesty (zdjęcie ilustracyjne)Co ze szkołami? "Dopóki łóżka nie są wypełnione do ostatniego miejsca..."

Więcej o: