Sprzedaż detaliczna w październiku mocno w górę. Bardzo dobre dane

Sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku o 6,9 proc. rok do roku (w ujęciu cen stałych) - poinformował GUS. To wynik wyższy od konsensusu rynkowego - według ankiety PAP wynosił on 6,4 proc., według ISBNews 6,3 proc.
Zobacz wideo Janda: Wielokrotnie zwracałam uwagę w sklepie tym, którzy nie noszą maseczek

Sprzedaż detaliczna w październiku br. była, w cenach stałych, wyższa niż przed rokiem o 6,9 proc. - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny.

GUS: sprzedaż detaliczna w górę

W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost aż o 3,6 proc. Choć, jak zaznacza GUS, po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, skala wzrostu spada do 1,2 proc., to i tak jest to najwyższy wynik od maja 2021 r., tj. zniesienia restrykcji w handlu.

Wzrost sprzedaży w ujęciu cen stałych o 6,9 proc. rok do roku oznacza (w pewnym uproszczeniu), że o tyle więcej towarów kupili Polacy w październiku br. niż w październiku 2020 r. Gdyby do tych danych dołożyć inflację - czyli pokazać, o ile więcej pieniędzy Polacy zostawili w sklepach - to sprzedaż detaliczna byłaby o ponad 14 proc. wyższa.

Najmocniej w ujęciu rocznym w górę poszybowała sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwia (o ponad 29 proc.) oraz w kategorii "pozostałe" (o ponad 13 proc.). Ta druga - jak tłumaczy Polski Instytut Ekonomiczny - agreguje wydatki w galeriach np. na biżuterię czy zabawki dziecięce.

Więcej tematów gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl. 

Na przeciwnym biegunie są pojazdy samochodowe, motocykle i części samochodowe, których sprzedaż spadła o ponad 5 proc. 

embed
  • Więcej o sytuacji w polskiej gospodarce przeczytaj na Gazeta.pl

Beatyfikacja księdza Jana MachyKatowice. Ksiądz Jan Macha został ogłoszony błogosławionym [ZDJĘCIA]

Sprzedaż na razie nieskalana inflacją

Jak pisze Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wyższa inflacja dotychczas nie przekłada się na ograniczanie wydatków. Konsumpcja nadal jest głównym motorem wzrostu polskiego PKB.

Spodziewamy się, że podwyższona inflacja nie będzie mieć wpływu na plany zakupowe konsumentów. Badania koniunktury wskazują, że liczba osób planująca ponieść duże wydatki jest historycznie wysoka. Dodatkowo, w niektórych badaniach, tendencja jest rosnąca

- komentuje Rybacki.

Wygląda na to, że nieco innego zdania są ekonomiści ING Banku Śląskiego, którzy uważają, że efekt inflacji jest dopiero przed nami. 

Ekonomiści PKO Banku Polskiego zwracają z kolei uwagę na wciąż dość stabilny udział sprzedaży internetowej w łącznej sprzedaży detalicznej. "Kolejna fala pandemii na razie nie wpłynęła na zmianę zwyczajów zakupowych" - piszą. Należy jednak oczywiście przypomnieć, że to dane za październik, gdy sytuacja epidemiczna była jednak zupełnie inna (pod koniec miesiąca około trzy razy mniej zakażeń niż obecnie). Choć z drugiej strony sytuacja jeśli chodzi o obostrzenia dla handlu pozostaje bez zmian.

Sklep (zdjęcie ilustracyjne)"Zarobki pracowników sklepów wyższe o 30 proc. od minimalnej"

Więcej o: