Mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej z Jastrowia (woj. wielkopolskie) otrzymali informację, że od grudnia ich rachunki za ogrzewanie wzrosną aż o 564 proc. - podaje portal Money.pl. Są zszokowani i przerażeni. - Ręce opadają. Skąd mamy na to wszystko brać? - pyta rozgoryczony lokator w rozmowie z portalem.
Grzegorz Białas, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu wyjaśnia, że jego przedsiębiorstwo było zmuszone do podniesienia stawki za ogrzewanie, gdyż wcześniej ceny tej spółce podniosła firma Fortum, od której przedsiębiorstwo kupuje gaz.
W rozmowie z Money.pl firma Fortum poinformowała, że są to rynkowe stawki, uzależnione od cen na giełdzie. - Nie możemy komentować szczegółów umowy, w tym cen konkretnych klientów. Rynkowa cena gazu waha się obecnie między 450 a 500 zł za MWh - tłumaczył Jacek Ławrecki, rzecznik firmy Fortum.
Więcej na temat gospodarki znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) Rafał Gawin pod koniec listopada informował, że urząd już wkrótce zatwierdzi podwyżki cen prądu przez firmy energetyczne. Powtórzył też, że trzeba się spodziewać kilkunastu procent wzrostu. Jesteśmy na etapie procedowania tych wniosków, postępowań administracyjnych.- Te są objęte tajemnicą, więc trudno mi ujawniać szczegóły. Jednak już wielokrotnie mówiłem, że należy się spodziewać podwyżek, które będą dwucyfrowe. One w przyszłym roku nie będą tylko i wyłącznie odzwierciedlały poziomu inflacji. Można przedstawiać różne liczby i w różnym kontekście. Myślę, że będzie to minimum kilkanaście procent więcej - mówił prezes URE.
Z sondażu United Surveys przeprowadzonego pod koniec października dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że ponad 90 proc. osób zauważało już wówczas we własnym gospodarstwie domowym wpływ wzrostu cen towarów i usług. Budżet domowy nadwyrężały głównie trzy składniki. 74,5 proc. osób wskazało na wzrost kosztów jedzenia, 72,7 proc. podało ceny mediów (energia, ciepła, woda, gaz, opał), a 66,9 proc. wzrost kosztów paliwa.