Pensje szybko rosną. W danych. Gdy się popyta ludzi, eldorado jakby mniejsze [WYKRES DNIA]

Mikołaj Fidziński
Formalnie przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw urosło w Polsce przez rok mocniej niż inflacja (9,5 proc. vs. 9,2 proc.). Z badania Randstad wynika jednak, że 55 proc. osób żadnej podwyżki nie dostało. Co więcej, spośród osób, których pensja poszła w górę, aż 40 proc. deklaruje, że spodziewało się po swoim pracodawcy większej hojności.

W piątek Główny Urząd Statystyczny podał także dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw w styczniu br. Wyniosło ono ok. 6 044 zł brutto i było o 9,5 proc. wyższe niż przed rokiem. 

Dane były z jednej strony spodziewane (choć nieco niższe od rynkowego konsensusu - według ankiety ISBNews ekonomiści stawiali na wzrost o 10,1 proc.), z drugiej jednak widać, że w wyścigu pensji i inflacji te pierwsze wygrywają już tylko o włos.

W styczniu inflacja roczna wyniosła 9,2 proc. Co więcej, raczej nie ma wątpliwości, że gdyby rząd nie obniżył styczniowej inflacji poprzez pierwszą tarczę antyinflacyjną (zakładała m.in. obniżkę akcyzy na paliwo oraz podatku VAT na prąd czy gaz), po raz pierwszy od blisko dwóch lat przeciętna pensja w przedsiębiorstwach rosłaby wolniej niż ceny. Według ekonomistów banku Credit Agricole bez tarczy inflacja w styczniu wyniosłaby ok. 10,6 proc.

W lutym w życie weszła tarcza antyinflacyjna 2.0., która jeszcze ma obniżyć inflację (zapewne do ok. 7-8 proc.).

Zobacz wideo Dr Sławomir Dudek komentuje kłamstwa inflacyjne rządu

Nocna wichura Dudley uszkodziła ponad 50 dachów. 17.02.2022, Dobrzyca, WielkopolskaDobrzyca. Trąba powietrzna w 5 min. zniszczyła 50 domów i położyła las [ZDJĘCIA]

Wyścig cen i płac

Obecna inflacja w Polsce ma kilka przyczyn. Już szerokie grono ekonomistów wymienia wśród nich - choć nie jako kluczowy czynnik - rozkręcanie się tzw. spirali cenowo-płacowej. To niebezpieczny i trudny do zatrzymania mechanizm, w którym wzrost płac i cen nawzajem się nakręcają. To grozi utrwaleniem wysokiego tempa wzrostu cen. Nie jest to jeszcze mechanizm, który się w Polsce zakorzenił, ale przynajmniej w części branż te korzenie już zaczyna wpuszczać w ziemię.

Należy oczekiwać dalszego wzrostu żądań płacowych. Rośnie ryzyko spirali cenowo-płacowej

- komentują piątkowe dane o wynagrodzeniach ekonomiści z ING Banku Śląskiego. Niedawno także eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego uznali ryzyko pojawienia się spirali cenowo-płacowej za główne zagrożenie dla polskiej gospodarki.

Rafał Milczarski, prezes PLL LOTZarobki prezesa LOT-u ujawnione. Wynagrodzenie było ukrywane przez 3 lata

Ponad połowa osób nie dostała podwyżki

Z drugiej strony należy jednak pamiętać, że wysoki wzrost pensji w gospodarce nie dotyczy wszystkich. Według najnowszego "Monitora Rynku Pracy", przygotowanego przez Instytut Badawczy Randstad, w 2021 r. podwyżkę dostało 45 proc. badanych. Jeśli założyć, że w skali całego roku ten odsetek był podobny, oznacza to, że ponad połowa pracowników w Polsce zarabia się tyle samo co przed rokiem, mimo ponad dziewięcioprocentowej inflacji.

W 2021 r. wynagrodzenie wzrosło dużo większemu odsetkowi osób niż w 2020 r. (wtedy 30 proc.), ale niższemu niż rok wcześniej (54 proc.).

embed

Spośród badanych branż i stanowisk najczęściej w 2021 r. wynagrodzenie rosło w przemyśle, opiece zdrowotnej i społecznej, transporcie i logistyce oraz w ochronie. Najrzadziej wzrost pensji zadeklarowali pracownicy handlu, hotelarstwa i gastronomii oraz edukacji. Co ważne - chodzi o pensje u danego pracodawcy, a nie sytuację, w której ktoś otrzymuje wyższą pensję w innej firmie.

embed

Spośród osób, które dostały podwyżki u swojego pracodawcy, ponad dwie trzecie zarabiało po niej maksymalnie 10 proc. więcej. Podwyżki poniżej 5 proc. częściej otrzymywali pracownicy ze średnim wykształceniem, a te wyższe - w granicach 10-20 proc. - częściej osoby z wyższym.

Aż 40 proc. badanych przyznaje, że podwyżka była niższa, niż się spodziewali. Pozytywnie zaskoczonych było jedynie 13 proc. uczestników badania Randstad.

embed

Z badania Randstad wynika, że 43 proc. pracowników w Polsce jest zadowolonych ze swojej obecnej pensji (ale tylko 7 proc. bardzo zadowolonych). 31 proc. badanych po prostu akceptuje swoje wynagrodzenie. Niezadowolenie akcentuje 26 proc. osób.

Marszałkini Sejmu Elżbieta WitekInflacja nie dotknęła Sejmu. 1,5 mln zł nagród za "szczególne osiągnięcia"

Połowa pracowników spodziewa się dalszych podwyżek

Podwyżki na początku 2022 r. (badanie zrealizowano w grudniu ub.r.) spodziewała się połowa badanych. Najczęściej to pracownicy przemysłu, najrzadziej edukacji. 

32 proc. badanych zadeklarowało, że planuje poprosić o podwyżkę, takiego zamiaru nie miało 42 proc. badanych. Wśród głównych przyczyn planu pójścia po podwyżkę wymieniono inflację oraz przekonanie, że jest się dobrym pracownikiem, któremu podwyżka za wysoką jakość pracy po prostu się należy.

Gdy zapytano osoby, które nie zamierzają iść po podwyżkę, o przyczyny takiej decyzji, te mówiły najczęściej o obawie przed odbiorem takiego żądania przez pracodawcę, a także fakt, że... niedawno już podwyżkę dostały.

W badaniu Randstad zapytano też pracowników, czego spodziewają się po Polskim Ładzie. Ale uwaga - badanie przeprowadzono jeszcze w grudniu 2021 r., gdy wiele problemów z tym programem nie wyszło jeszcze na światło dzienne. Okazuje się, że pozytywne oczekiwania miało tylko 16 proc. badanych. Strat oczekiwało 27 proc. pracowników, tyle samo było przekonanych o neutralności Polskiego Ładu w ich sytuacji. Aż jedna czwarta badanych deklarowała, że nie wie, co reforma podatkowa będzie oznaczać dla ich portfeli.

embed
Więcej o: