Zamek w Stobnicy nadal powstaje. Wiemy, dlaczego sąd uchylił decyzję Głównego Inspektora

12 stycznia 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. GINB unieważnił wcześniej pozwolenie na budowę zamku w Stobnicy ze względu na miejsce jego powstawania na granicy Puszczy Noteckiej, która należy do Obszarze Natura 2000. W poniedziałek poznaliśmy uzasadnienie decyzji WSA.

Posiedzenie sądu z 12 stycznia br. było niejawne, dlatego z poznaniem uzasadnienia decyzji musieliśmy czekać ponad miesiąc, bo do 21 lutego. Powody, dla których WSA uchylił zaskarżoną decyzję GINB unieważniającą pozwolenie na budowę oraz wcześniejszą decyzję wojewody wielkopolskiego w tej sprawie, są dość zaskakujące.  

Zobacz wideo Tak powstaje tajemniczy „Zamek w Stobnicy". Byliśmy na miejscu

Zamek w Stobnicy znowu legalny. WSA uchylił decyzję Głównego Inspektora

WSA wykluczył zarzuty o "rażącym naruszeniu prawa". Sąd zdecydował, że aby mówić o tego typu naruszeniu muszą równolegle zostać spełnione trzy przesłanki. O rażącym naruszeniu prawa należy mówić, gdy: naruszenie jest oczywiste, widoczne na "pierwszy rzut oka". Ponadto przepis, który został naruszony musi w prosty i oczywisty sposób zostać złamany. Skutki społeczne i ekonomiczno-gospodarcze takiego czynu muszą również wywoływać "rozstrzygnięcie dotknięte wadą kwalifikowaną." 

Według sądu budowa zamku w Stobnicy nie narusza żadnego z powyższych.  

Zamek w Stobnicy powstaje zgodnie z prawem 

Projekt budowalny inwestycji był według sądu zgodny z planem miejscowym, przepisami technicznymi, posiadał wymagane uzgodnienia i opinie oraz informację BIOZ, a także został sporządzony i sprawdzony przez kompetentne jednostki.   

Ponadto sąd potwierdził, że inwestor uzyskał niezbędne opinie, uzgodnienia i pozwolenia, w tym decyzję RDOŚ określającą warunki prowadzenia robót budowlanych oraz pozytywne postanowienie tego organu uzgadniające warunki realizacji przedsięwzięcia. 

Zamek w Stobnicy z decyzją środowiskową 

WSA zwróciło uwagę, że zgodnie z przepisami o konieczności przedłożenia decyzji środowiskowej decyduje powierzchnia zabudowy wskazana w projekcie.

A ta w niniejszej sprawie nie przekracza przewidzianych prawem 2 ha. To zaś, że Inwestor realizuje inwestycję wraz z rozległym zapleczem budowy, zwiększając co najmniej czasowo powierzchnię terenu przekształconego, jest takim elementem, który nie podlega ocenie w ramach postępowania

- czytamy w uzasadnieniu.  

Sąd podkreślił, że organy nadzorcze nie mogą oceniać wad kwalifikowanych, które wynikają bezpośrednio z wykonania decyzji, a nie z projektu budowalnego. Sądy badają jedynie stan prawny i decyzję, a nie jej późniejsze wykonanie.  

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl

Zamek w Stobnicy. WSA unieważnił decyzję GINB

Sąd odniósł się również do zarzutów GINB dot. hali garażowej, która miała negatywnie oddziaływać na środowisko. Wytknął GINB, że ich wyliczenia i wyliczenia wojewody różnią się.

WSA tłumaczy, że zgodnie z rozporządzeniem powierzchni garażów czy parkingów nie można wliczyć do "wad kwalifikacyjnych" gdyż "w projektowaniu prawodawca nakazuje, wbrew logice i wiedzy technicznej, uwzględnienie rzutu pionowego, co ni mniej, ni więcej oznacza przekrój pionowy przez bryłę budynku, a nie widok płaszczyzny poziomej, obrazującej widziany z góry układ poszczególnych kondygnacji budynku i ich pomieszczeń". 

Dodatkowo w 2019 roku zmieniono rozporządzenie dot. miejsc parkingowych, dlatego nie da się stwierdzić czy przepis ten w ogóle został naruszony.

W swojej decyzji WSA powołał się na nowelizację Prawa budowalnego z 2020 roku, z której wynika, że "nie stwierdza się nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło pięć lat". 

Decyzja ze stycznia nie jest prawomocna. Wszystkim stronom postępowania przysługuje jeszcze możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 

Więcej o: