Światowe rynki reagują na inwazję, którą w godzinach porannych w czwartek rano Rosja zaczęła na Ukrainie. Jednym z pierwszych symptomów narastającego konfliktu wojennego były szybujące ceny ropy naftowej i gazu. Zakres surowców, które drożeją, jest jednak znacznie większy. Na tyle duży, że znacznie łatwiej wymienić to, co nie drożeje.
Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl
Spadek, według serwisu Investing.com, odnotowało jedynie kilka produktów - kawa (o 6,7 proc.), wieprzowina (o 3,57 proc.) czy kakao (o 1,58 proc.). Lista produktów i surowców, które drożeją, jest znacznie dłuższa.
Największy wzrost odnotowuje pallad, który jest droższy o ponad 9 proc. Drożeją i inne metale - nikiel o 6,68 proc., aluminium o 5,24 proc., cynk o 3, 9 proc. Metale szlachetne również drożeją - srebro o 4,4 proc., złoto o 3,4 proc. Miedź także odnotowała wzrost o 2,4 proc.
Ropa WTI i ropa Brent zdrożały odpowiednio o 8,2 i 7,7 proc. Olej napędowy na londyńskiej giełdzie podrożał o ok. 7 proc.
Amerykańska pszenica o 5,7 proc., owies o 5,4 a kukurydza o 5,2 proc. Droższy jest także olej sojowy (o 5,6 proc.), i sama soja (4,5 proc.), czy śruta sojowa (3,71 proc.).
Wzrosty widać też w notowaniach tarcicy drewnianej (2,41) czy cukru (1,62 proc.). Drożeją nawet ryż czy sok pomarańczowy (o ok. 1 proc.).
O tym, jak bardzo atak na Ukrainę wpłynął na rynki, świadczy przede wszystkim cena ropy. Jej cena - w zależności od rodzaju - przebiła lub oscyluje wobec wartości 100 dolarów. Rekordy odnotowuje też ropa WTI rozliczana w polskiej walucie. Jest najdroższa w historii - pisze w swojej analizie Maria Mazurek. Baryłka kosztuje ponad 400 złotych i to w skali dzisiejszych (czwartkowych) notowań oznacza wzrost o ponad 7 proc.
- Rosyjski atak militarny na Ukrainę sprawił, że notowania ropy naftowej Brent na nowo sięgnęły poziomu 100 USD za baryłkę, a ceny ropy naftowej w polskich złotych sięgnęły najwyższych poziomów w historii. Ze względu na globalne nastawienie risk-off, jak również geograficzną bliskość Ukrainy do Polski, możemy dzisiaj obserwować wyraźny odpływ kapitału z polskiej giełdy oraz polskiego złotego. Warto jednak mieć na uwadze to, że zmienność jest wyjątkowo duża i z pewnością będzie w znacznym stopniu uzależniona od napływu kolejnych informacji dotyczących Ukrainy - komentuje dla Gazeta.pl Dorota Sierakowska, analityczka rynków surowcowych DM BOŚ.
Decyzja Władimira Putina uderza też bezpośrednio w rosyjskie finanse. Kurs rubla rosyjskiego spadł do najniższego poziomu w historii. W czwartkowy poranek dolar kosztował nawet blisko 90 rubli, a euro blisko 100 rubli. Po interwencji tamtejszego banku centralnego nieco odrobił straty.
Rosyjski atak rozpoczął się w środku nocy. Ostrzał dotknął wielu ukraińskich miast, między innymi w Kijowa, Odessy czy Charkowa. Ukraina wprowadziła stan wojenny. Media informują, że trwa druga fala nalotów.
Liczba ofiar rosyjskiej inwazji na Ukrainę to przeszło 50 osób - poinformował Ołeksij Arestowicz - doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jak dodał, wśród ofiar jest ponad 40 żołnierzy i około 10 cywilów.
Czytaj więcej o ataku Rosji na Ukrainę:
Ukraina. W Donbasie trwa szturm, atak także z Krymu. "Ostrzał osiedli wzdłuż granicy"
Rosjanie wchodzą właściwie z każdej strony. Naloty odnotowane w całej Ukrainie
Jak pomóc mieszkańcom kraju? "Najbliższe tygodnie krytyczne". Już trwają zbiórki