Polacy przestraszyli się wojny? Rzucili się na mąkę, cukier i konserwy. "Obroty ponaddwukrotnie wyższe"

Niepokój za wschodnią granicą skłonił wielu Polaków do bardziej intensywnych zakupów. Z danych firmy Nielsen wynika, że znacząco wzrosła sprzedaż cukru, mąki i konserw.

Polacy zareagowali na dramatyczne wydarzenia rozgrywające się za wschodnią granicą. Z badań NielsenIQ wynika, że już w drugim tygodniu wojny w Ukrainie znacząco wzrosła sprzedaż niektórych produktów. Tym samym wzmocniły się trendy widoczne jeszcze przed napaścią Rosji. 

Polacy masowo kupują cukier. Sprzedaż o 40 proc. wyższa

- W pierwszych tygodniach roku poprzedzających konflikt zbrojny wzrosty były na dużo niższym poziomie. W przypadku mąki wynosiły średnio 16 proc., cukru 8 proc., a konserw 5 proc. - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Michał Rudecki, client director w NielsenIQ. 

Gdy na ukraińskie miasta zaczęły spadać bomby, Polacy ruszyli do sklepów. Jak wyjaśnia portal, w przypadku cukru największa zwyżka popytu nastąpiła w drugim tygodniu wojny. "Wtedy obroty były ponaddwukrotnie wyższe niż w tym samym okresie ub.r." - czytamy. Dane Nielsena wskazują też, że utrzymuje się wysoka sprzedaż mąki. Jest o ponad d 30 proc. większa niż rok wcześniej. Znacznie więcej nabywców znajdują też konserwy. Tu wzrost wynosi 40 proc. 

Wyraźnie widać też poprawę nastrojów związaną ze zmniejszeniem działań wojennych. W ubiegłym tygodniu tempo wzrostu sprzedaży bowiem wyhamowało. Wciąż jednak sprzedaż cukru, w porównaniu z rokiem poprzednim, była o 30 proc. wyższa. 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Wywiady Sroczyńskiego"Nastroje antyukraińskie od razu rozegra Kreml. Nie powinniśmy dawać podpałki"

Miliony uchodźców w Polsce

Zapotrzebowanie na produkty spożywcze może się zwiększać. Z jednej strony przed nami okres świąteczny, z drugiej wzrosło zapotrzebowanie z uwagi na uchodźców, którzy - uciekając przed wojną - trafili do naszego kraju. Z danych, które opublikowała Straż Graniczna, wynika, że od 24 lutego do Polski wjechało z Ukrainy 2 miliony 368 tysięcy osób. Część z nich zapewne pozostanie w naszym kraju.

Rzeczniczka SG, porucznik Anna Michalska wyjaśniła, że we wtorek funkcjonariusze zaobserwowali niewielki wzrost liczy osób przekraczających granicę z Ukrainy. "Minionej dobry odprawiliśmy 22 tysiące 400 podróżnych i to jest wzrost o prawie 7 procent w porównaniu z dniem wcześniejszym, kiedy odprawiliśmy 21 tysięcy podróżnych" - mówi.

W środę do godz. 7.00 funkcjonariusze odprawili 4 tysiące 800 osób. To wzrost o 56 procent w porównaniu z tym samym okresem we wtorek.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Rzecznik rządu Piotr MuellerRząd zakazuje importu węgla z Rosji. Müller: Nie możemy czekać na UE

Zobacz wideo Znam niejedną KOBIETĘ, która jest SILNIEJSZA niż niejeden facet
Więcej o: