Unia złagodzi restrykcje nałożone na Rosję? "Sankcje są słabe. Gazprom otrzymuje 900 mln euro dziennie"

- Sankcje wprowadzone dotychczas przez Unię Europejską są po prostu słabe. W Rosji nastąpiła stabilizacja sytuacji gospodarczej - twierdzi jeden z unijnych dyplomatów. Ma być to reakcja na rzekomy projekt łagodzenia sankcji nałożonych przez UE na Rosję.

Według nieoficjalnych doniesień władze Unii Europejskiej pracują nad nowymi przepisami, które de facto oznaczałyby złagodzenie sankcji nałożonych na Rosję. Komisja Europejska zaproponowała w weekend m.in. wykreślenie z listy towarów objętych eksportem części do luksusowych samochodów, wznowienie dostaw paliwa do elektrowni jądrowych czy przywrócenia współpracy kosmicznej - podaje Polska Agencja Prasowa. Jednocześnie Komisja nie zaproponowała objęcia sankcjami ropy, gazu, węgla czy transportu. 

Unijny dyplomata: Sankcje są słabe

Jeden z brukselskich urzędników cytowanych przez PAP wyraża niezadowolenie z postawy KE. "Sankcje wprowadzone dotychczas przez Unię Europejską są po prostu słabe. W Rosji nastąpiła stabilizacja sytuacji gospodarczej, stabilizacja kursu rubla. Moskiewska giełda pracuje i odnotowuje wzrosty. Rosyjski bank centralny luzuje wprowadzone ograniczenia w zewnętrznych transferach finansowych" - stwierdził. 

Zwrócił też uwagę na olbrzymie zyski ze sprzedaży węglowodorów. "Gazprom odnotowuje rekordowe zyski ze sprzedaży surowców, otrzymując ponad 900 mln euro dziennie ze sprzedaży" - twierdzi.

Stany Zjednoczone: Rozważamy zniesienie sankcji. Podaje warunek

Do kwestii luzowania sankcji odniósł się też Antony Blinken, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie dla telewizji NBC stwierdził, że złagodzenie restrykcji nałożonych na Rosję jest możliwe. 

Wyjaśnił przy tym, że zależy to przede wszystkim od Kijowa. - Jeżeli Ukraina uzna, że możliwe jest zakończenie wojny, ale będzie to wymagało zniesienia sankcji, to oczywiście będzie to rozważone - stwierdził. 

Blinken odniósł się też do skuteczności wprowadzonych dotychczas sankcji. Stwierdził, że rosnący kurs rubla to skutek sztucznego manipulowania, które jest "nie do utrzymania na dłuższą metę". 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Wojna w Ukrainie. Mariupol, 10 marca 2022 r.Kraj pełen gruzów. 100 mld dol. - to koszt zniszczeń z wyniku wojny w Ukrainie

Morawiecki domaga się sankcji: Dość tej gry na zwłokę

Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek opowiedział się za wprowadzeniem zdecydowanych sankcji wobec Rosji. Takich, które "złamią machinę wojenną Putina". Szef rządu podczas konferencji prasowej apelował do niektórych liderów europejskich: "dość tej gry na zwłokę, lawirowania i kręcenia".

Premier odniósł się krytycznie do podejmowanych przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona prób negocjowania z Władimirem Putinem. "Panie prezydencie Macron, ile razy negocjował pan z Putinem, co pan osiągnął?, czy powstrzymał pan którekolwiek z tych działań, które miały miejsce?" - pytał prezydenta Francji premier Mateusz Morawiecki, nawiązując do wydarzeń w Buczy. Po wycofaniu się wojsk rosyjskich spod Kijowa Ukraińcy odkryli tam masowy grób, a w nim ciała prawie 300 cywilów. Dowody mordów na ludności cywilnej znaleziono także w innych ukraińskich miejscowościach.

Mateusz Morawiecki dodał, że ze zbrodniarzami się nie negocjuje, zbrodniarzy trzeba zwalczać. "Z Hitlerem nikt nie negocjował. Negocjowalibyście z Hitlerem, ze Stalinem, z Pol Potem?" - pytał szef polskiego rządu.

Kaczyński: Odciąć Rosję od dochodów

Do kwestii sankcji odniósł się również Jarosław Kaczyński. Lider PiS w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Sieci" stwierdził, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest odcięcie Rosji od dochodów ze sprzedaży ropy naftowej oraz konfiskata rosyjskich majątków za granicą. Podkreślał, że właśnie takich kroków obawia się reżim Władimira Putina i ludzie z nim związani.

Jarosław Kaczyński dodał, że równie ważne jest wsparcie Ukrainy bronią, ponieważ wojsko ukraińskie jest nadal mniej liczne niż armia rosyjska. Wskazał na kluczową rolę Stanów Zjednoczonych, które mogą pokazać swoją siłę, zdecydowanie przeciwstawiając się reżimowi na Kremlu zarówno ostrymi sankcjami, jak i dostawami broni do Kijowa.

Prezes PiS podkreślił, że stosunek do inwazji na Ukrainę to swoisty sprawdzian dla państw Zachodu, które nie mogą dopuścić do podziału Ukrainy i zajęcia części jej terytorium przez Rosję. Jarosław Kaczyński powiedział, że Moskwa zdaje się obecnie dążyć do oderwania wschodniej części Ukrainy, sparaliżowania reszty kraju i uniemożliwienia mu podejmowania samodzielnych decyzji. Realizację takiego scenariusza nazwał "klęską Zachodu, Europy i Stanów Zjednoczonych, przy której wstyd i kompromitacja przy wychodzeniu z Afganistanu okaże się niewielkim potknięciem".

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Znam niejedną KOBIETĘ, która jest SILNIEJSZA niż niejeden facet

Studio Biznes, rozmowa z profesorem Pawłem WojciechowskimMiliardowe czary-mary "rząd wydatki nazywa funduszami". Mamy dwa budżety

Więcej o: