Szwajcaria zamroziła 7,5 mld franków rosyjskich oligarchów. Belgia chwali się większymi liczbami

Kolejne kraje podsumowują sankcje nałożone na Rosję. Miliardy euro należące do rosyjskich oligarchów zablokowały Szwajcaria, Luksemburg i Belgia. W tyle zostaje Holandia.

Zachód odpowiedział sankcjami na inwazję Rosji na Ukrainę. Już po dwóch tygodniach Rosja stała się niekwestionowanym rekordzistą pod względem nałożonych na nią sankcji, wyprzedzając znacznie Iran, Syrię i Koreę Północną.

Każdy kolejny tydzień wojny sprawia, że Rosja jest obejmowana kolejnymi sankcjami i embargami, a majątki oligarchów są konfiskowane. W tym tygodniu USA objęło sankcjami córki Putina, a Europa przedstawiła plan odejścia od rosyjskiego węgla.

Zobacz wideo Czy Rosji uda się obejść sankcje? Ekspert: Kluczowe jest to, co zrobią Chiny

Ile pieniędzy zablokowano dzięki sankcjom?

Część państw w ostatnich dniach ujawniła, ile rosyjskich pieniędzy zamroziła w związku z sankcjami. W czwartek Szwajcaria podała, że dotąd zablokowała 7,5 miliarda franków, które należą do oligarchów - podaje Reuters. Dwa tygodnie temu, było to 5,75 mld franków. Szwajcarzy szacują, że w ich kraju Rosjanie trzymają 150-200 mld franków. Sankcjami objętych jest jednak 900 osób, a nie każdy Rosjanin. 

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl 

Stosunkowo dużą kwotę, biorąc pod uwagę rozmiar kraju, zablokował Luksemburg. Tam zamrożono rosyjskie aktywa warte 2,5 mld euro

Belgia z kolei poinformowała, że w kraju zamrożono majątki 877 osób i 62 podmiotów. Łączna wartość zablokowanych transakcji to 196 mld euro, ale zamrożone aktywa wyceniono na 2,7 mld euro. 

Holandia się nie spieszy

Holandia miała zamrozić zaledwie 516 mln euro, za co rząd został skrytykowany przez media i opozycję. Tym bardziej że w Holandii aż osiem ministerstw odpowiada za sankcje. Po krytyce władze zdecydowały się powołać specjalnego komisarza, który będzie nadzorował wprowadzenie sankcji. 

Holendrzy porównali się do Francuzów. Media zwróciły uwagę, że Holandia nie przejęła nawet jednej nieruchomości, podczas gdy we Francji zajęto ich setki. Jednocześnie Francuzi 23 marca informowali, że zamrozili aktywa warte ponad 800 mln euro. Kwota, choć wyższa niż w przypadku Holandii, to jednak wciąż nie przekroczyła wówczas 1 mld euro. Premier Holandii Mark Rutte bronił się, zwracając uwagę, że Francja ma większe możliwości, ponieważ swoje aktywa trzyma tam rosyjski bank centralny. 

Zobacz wideo "Trzeba BYĆ DUMNYM z tego kim jesteśmy"?
Więcej o: