Rosyjscy przewoźnicy powinni zwrócić do Europy nawet kilkaset samolotów w związku z sankcjami. W połowie marca Władimir Putin przyjął jednak nowe prawo o nacjonalizacji samolotów. Ustawa pozwala Rosji przywłaszczyć sobie samoloty należące do zagranicznych firm. Rosja może przejąć nawet 200 dzierżawionych samolotów, a "Financial Times" wyliczył, że straty mogą wynieść 10 mld dolarów.
Mimo zatrzymania dwóch setek samolotów, w Rosji najwyraźniej brakuje maszyn do przewozów. Rosyjski portal frequentflyers.ru dowiedział się od osoby z branży lotniczej, że do użytku mają być przywrócone samoloty pasażerskie AN-148. Pięć maszyn ma zostać przekazanych rosyjskim przewoźnikom na cele lotów regionalnych.
Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl
Maszyny latały dla linii lotniczej Rossija, a następnie dla Saratow Airlines. Wycofano je z użytku w 2017 roku, ponieważ uznano je ze zbyt drogie w eksploatacji. Od marca 2018 roku An-148 przechowywano w hangarze na lotnisku w Woroneżu.
Rosja dysponuje większą liczbą tych samolotów. 24 egzemplarze ma na stanie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych. Kolejne kilka sztuk przechowuje przewoźnik Angara - te jednak wymagają renowacji, a ponadto są częściowo rozebrane.
An-148 nie są wiekowymi samolotami. Egzemplarze, które wrócą do użytku zostały wyprodukowane w latach 2009-2012. Produkcję tego modelu całkowicie wygaszono w 2018 roku.
Oprócz Rosji dwie takie maszyny są używanie przez Air Koryo. To narodowa linia lotnicza Korei Północnej. Z kolei Kuba ma sześć egzemplarzy An-158, rozszerzonej wersji An-148.