Pod koniec kwietnia rosyjski Gazprom wstrzymał dostawy gazu do Polski, ponieważ władze nie zgodziły się płacić za surowiec w rublach. Z tego samego powodu firma przestała dostarczać gaz także do Bułgarii i Finlandii, a we wtorek kurek z gazem ma zostać zakręcony również w Holandii.
W poniedziałek Gazprom potwierdził, że od wtorku wstrzyma dostawy gazu do holenderskiej firmy handlującej gazem z powodu odmowy płacenia za dostawy w rublach. Jak informuje Reuters GasTerra, który kupuje i handluje gazem w imieniu holenderskiego rządu, ogłosiła, że Gazprom nie dostarczy jej około 2 mld metrów sześciennych gazu do 1 października, kiedy miał skończyć się kontrakt na dostawy. Poinformowano również, że GasTerra nie zapłaciła już za gaz dostarczony w kwietniu.
Według informacji wokv.comHolendrzy byli zabezpieczeni na taką sytuację i kupili gaz od innych dostawców, a minister ds. klimatu i energii Rob Jetten przekazał, że "odcięcie dostaw nie będzie miało wpływu na fizyczne dostawy gazu do holenderskich gospodarstw domowych".
Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Oprócz zakręcenia kurka Holendrom, rosyjski Gazprom Export w poniedziałek postraszył Duńczyków. Według Agencji Reutera przekazał, że może wstrzymać dostawy gazu do duńskiej spółki energetycznej, ponieważ odmówiła ona płacenia w rublach.
Duńskie przedsiębiorstwo gazowe Orsted poinformowało natomiast w oficjalnym oświadczeniu, że Gazprom "domaga się opłat za gaz w rublach", ale koncern "nie ma prawnego obowiązku, aby się podporządkować tym żądaniom" i "nie zamierza tego robić".
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.
Jak przekazał Reuters Orsted posiada plan awaryjny na wypadek, gdyby doszło do niedoboru gazu i zamierza kupować go na rynku europejskim. Prawdopodobnie odcięcie dostaw również miałoby zostać ograniczone po terminie płatności, który upływa 31 maja, ale Gazprom nie odniósł się do tych przypuszczeń.