KE podwyższa prognozy gospodarcze dla Polski na 2022. Przyszły rok mniej optymistyczny

Komisja Europejska podwyższyła prognozy gospodarcze dla Polski na ten rok, natomiast na przyszły obniżyła. Według szacunków Komisji polska gospodarka będzie się rozwijała w tym roku w tempie 5,2 procent. To o półtora punktu procentowego więcej niż przewidywania w maju. W przyszłym roku natomiast PKB Polski wzrośnie o 1,5 procent. W maju Komisja przewidywała, że będzie on o połowę wyższy.

Unijne prognozy wskazują, że Polska będzie miała w tym roku jeden z najlepszych wyników i razem z Węgrami zajmie czwarte miejsce. Najlepiej wypada Portugalia ze wzrostem gospodarczym na poziomie 6,5 procent PKB. Następnie są Słowenia oraz Irlandia.

Zobacz wideo Z jakim poziomem inflacji możemy pożegnać rok 2022?

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

KE publikuje prognozy gospodarcze dla Polski. Inflacja wyższa od przewidywań

Komisja opublikowała dziś także dane dotyczące inflacji i tu też zrewidowała swoje przewidywania. Według najnowszych szacunków inflacja ma wynieść w tym roku w Polsce 12,2 procent. To o sześć dziesiątych punktu procentowego więcej niż przewidywania majowe. Najwyższa ma być w Litwie i Estonii - 17 procent. Podobnie jak w prognozach majowych także i teraz Komisja szacuje, że ceny będą rosły najszybciej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jeśli chodzi o przewidywania dla całej Unii, to w krótkiej charakterystyce eksperci napisali, że wojna Rosji na Ukrainie pogarsza perspektywy i nadal negatywnie wpływa na europejską gospodarkę, kierując ją na tory niższego wzrostu i wyższej inflacji. W tym roku PKB wspólnoty wzrośnie o 2,7 procent. Inflacja ma osiągnąć najwyższy poziom w historii i wynieść 8,3 procent.

NBP o spowolnieniu gospodarczym w nowym raporcie

Eksperci Narodowego Banku Polskiego spodziewają się w nadchodzących kilku kwartałach spowolnienia gospodarczego oraz spadającej inflacji. Tak wynika z opublikowanego we wtorek (12 lipca) przez NBP raportu o inflacji i wzroście gospodarczym.

Piotr Szpunar z Narodowego Banku Polskiego powiedział, że oczekiwane spowolnienie gospodarcze jest trendem światowym. Dodał, że perspektywy światowej gospodarki pogarszają między innymi wysokie ceny surowców, drożejąca produkcja i rosnąca inflacja, która pogarsza nastroje konsumentów.

Jacek Kotłowski z NBP stwierdził, że malejąca - ale nadal wysoka inflacja - będzie skutkiem między innymi wysokich cen energii i żywności. Jest to związane między innymi z faktem, że Rosja i Ukraina są znaczącymi eksporterami żywności oraz nawozów.

W ubiegłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe o pół punktu procentowego. Podejmując tę decyzję członkowie Rady znali treść przygotowanego przez NBP raportu.

Więcej o: