Polacy na półmetku wakacji. Było gorąco, ale "szybko przyszło schłodzenie". PKO BP pokazuje dane z kart

Mimo, że na początku wakacji wystartowaliśmy z ochotą na wydawanie pieniędzy, zapał opadł i widać już hamowanie, szczególnie w przypadku hoteli. Takie wnioski wysnuwają ekonomiści PKO BP na podstawie danych z transakcji kartowych klientów tego banku.

Na progu lata wydawało się, że Polacy mocno ograniczą wakacyjne plany. Najwyższa od dwóch dekad inflacja może skutecznie zniechęcić do wydatków innych niż niezbędne. Na to wskazywały też ankiety przeprowadzane przez różne sondażownie. Doniesienia "z terenu" pojawiały się już różne, a teraz dostaliśmy konkretniejsze dane. Biuro analityczne PKO BP pokazało dane kartowe.

Pieniądze (zdjęcie ilustracyjne)Kto miał dostać podwyżkę, ten już dostał? Mizerne plany polskich firm

Ile wydajemy w wakacje? PKO BP pokazuje dane

Nie jest to oczywiście cały rynek, niemniej PKO BP to największy bank w Polsce, z 10,7 mln klientów indywidualnych (zdecydowanie najwięcej, drugi pod tym względem bank Pekao SA ma takich klientów 5,7 mln, dane w obu przypadkach to stan na koniec I kwartału tego roku). Takie informacje z jego strony można zatem uznać za będące wskazówką co ochoty Polaków na wakacyjne wydawanie.

Eksperci banku pokazali dwie urlopowe kategorie wydatków - "hotele/rekreacja" oraz "gastronomia" - w kilku ujęciach. Po pierwsze, jeśli chodzi o samą liczbę transakcji, widać wyraźny spadek, szczególnie w hotelach. W przypadku restauracji też da się go zaobserwować, choć jest on już mniejszy. Hotele notują także początek spadku wartości transakcji. W tej kategorii zatem wydajemy rzadziej i mniej.

"Dane kartowe pokazują, że szybko przyszło schłodzenie"

Jednocześnie, w porównaniu z ubiegłym i 2019 (przedcovidowym) rokiem widać wyraźnie, że na początku wakacji wcale nie przycięliśmy ostro ani wartości transakcji kartami (co można jeszcze tłumaczyć inflacją), ani ich liczby. "Początek sezony turystycznego był gorący, ale dane kartowe PKO BP pokazują, że szybko przyszło schłodzenie" - komentują ekonomiści banku.

Inflację na dobre widać w jeszcze jednym ujęciu - średniej kwoty transakcji. Jeśli spojrzeć na wykresy porównujące ten aspekt w trzech wspomnianych latach (2019, 2021 i 2022), w tym roku mamy wystrzał - jest wyraźnie drożej. Nieco inaczej wygląda to w hotelach - "wydaje się, że dominuje zasada 'ten sam budżet, krótszy pobyt'" - piszą eksperci PKO BP.

Na to wskazywały też doniesienia z samego rynku. Przedstawiciel serwisu Nocowanie.pl mówił niedawno dziennikarzowi Gazeta.pl, że Polacy nie planują długich urlopów. - Jak wynika z naszych danych, co czwarty polski turysta planuje w te wakacje wyjechać na tydzień, a zaledwie 3 proc. na dwa tygodnie - stwierdził Karol Wiak. 

Plaża we WładysławowieDwa tygodnie nad morzem? Wybiera to tylko 3 proc. turystów

Zobacz wideo Z jakich dóbr rezygnują Polacy z powodu inflacji?
Więcej o: