Chciała zamówić 50 kg cukru za 66 zł. Pieniądze przelała, a oszust zniknął. "Dała się nabrać"

Mieszkanka Lublina chciała kupić przez internet cukier po atrakcyjnej cenie. Zamówiła 50 kg, zapłaciła 66 zł, a rzekomy sprzedawca nie wysłał jej towaru. Natomiast mieszkanka powiatu sokólskiego zamówiła 650 kg cukru w workach "po promocji" i straciła prawie 1000 zł.

37-latka znalazła w mediach społecznościowych ofertę zakupu cukru. Rzekomy sprzedawca oferował cukier w cenie 1 zł za kilogram. "Mieszkanka Lublina uległa manipulacji osoby, z którą korespondowała i dała się nabrać" - pisze w komunikacie Komenda Miejska Policji w Lublinie.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Stanisław ŻarynStanisław Żaryn o "rzekomym braku" cukru i węgla: Próby siania paniki

Oszustwo na cukier - przestępcy chcą zaliczki i nie wysyłają towaru

Kobieta zamówiła 50 kg cukru, za który - razem z kosztami wysyłki - zapłaciła 66 złotych. Jednak po kilku dniach od dokonanej transakcji nie otrzymała towaru. Zauważyła, że konto osoby, z którą korespondowała w sprawie zakupu cukru, zostało zablokowane. "Policjanci poszukują oszustów i sprawdzają, czy nie ma więcej poszkodowanych. Jednocześnie apelujemy o rozsądek i nieuleganie presji zakupowej, która coraz częściej się pojawia" - czytamy w komunikacie.

Z podobnym przypadkiem zmierzyła się mieszkanka powiatu sokólskiego. 44-letnia kobieta również chciała kupić cukier za pośrednictwem internetu. Na jednym z portali ogłoszeniowych znalazła cukier "na promocji". Zamówiła 26 worków, każdy zawierał 25 kg cukru. Sprzedający zapewniał, że jak otrzyma zaliczkę, to wyśle towar.

"Kobieta przelała na wskazany przez niego numer konta blisko tysiąc złotych. Mieszkanka powiatu sokólskiego nie otrzymała jednak zamówionego cukru, a kontakt ze sprzedającym 'urwał się'" - informuje Komenda Powiatowa Policji w Sokółce.

Węgiel (zdjęcie ilustracyjne)Oszustwo na węgiel. Fałszywy sklep podszywał się pod spółkę

Uwaga na oszustów. Jak nie dać się nabrać?

Policja apeluje, aby podczas zakupów w sieci kierować się ograniczonym zaufaniem do sprzedającego i zachować całą korespondencję ze sprzedawcą. Należy również sprawdzać, czy sklep lub osoba prywatna podaje swój adres i numer telefonu, a także czy podczas płatności połączenie internetowe jest bezpieczne i czy przesyłane przez nas dane nie zostaną wykorzystane przez osoby nieuprawnione.

"Pamiętajmy, że mamy możliwość uzgodnienia sposobu płatności za wybrany przedmiot, jeśli tylko pojawiły się wątpliwości co do wiarygodności sprzedającego. Warto umówić się na 'odbiór osobisty' lub wybrać opcje płatności, nawet o parę złotych droższą, ale bezpieczniejszą 'za pobraniem'. Jeżeli nie ma takiej opcji u sprzedającego, niech wzbudzi to naszą czujność" - czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Sokółce.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Na co Polacy wydają najwięcej pieniędzy? Czy ceny zaczynają spadać? Pytamy ekspertkę
Więcej o: