Artemis. Przygotowania do drugiej próby startu rakiety nie bez problemów. NASA znów wykryła wyciek

Tym razem wszystko miało się udać koncertowo, ale znów nie obyło się bez problemów. W sobotę podczas tankowania paliwa wodorowego do rakiety SLS ponownie doszło do wycieku. Kontrolerzy próbują ją teraz uszczelnić. NASA na razie nie podała informacji, żeby start rakiety planowany na godzinę 20:17 czasu polskiego, miał się nie odbyć.
Start Artemis. NASA znów wykryła wyciek
Fot. Brynn Anderson / AP Photo

Misja Artemis miała rozpocząć się już w poniedziałek 29 sierpnia, jednak ostatecznie lot odwołano z powodu licznych awarii rakiety NASA - SLS. Najpierw pompowanie ciekłego tlenu i wodoru opóźniono z powodu burzy zbyt blisko wyrzutni. Kiedy ruszyło w pełni, wykryto drobny wyciek i jego zastopowanie wymagało kolejnego spowolnienia tankowania. Także jeden z czterech silników głównych (RS-25, których używano na wahadłowcach NASA) nie chciał się schłodzić do odpowiedniej temperatury. Przy drugiej próbie te obrazki zdają się powtarzać.

Zobacz wideo Która asteroida może uderzyć w Ziemię? NASA przygotowuje się, grając w rzutki

NASA. Druga próba również się nie uda?

Agencja Associated Press podaje, że w sobotę 3 września podczas pierwszej próby tankowania włączył się alarm nadciśnieniowy i operacja została na krótko wstrzymana. Uznano jednak, że nie doszło do żadnych uszkodzeń i tankowanie zostało wznowione. Kilka minut później paliwo wodorowe zaczęło jednak wyciekać z silnika na dole rakiety. NASA wstrzymała więc operację. 

"Inżynierowie wykryli wyciek ciekłego wodoru we wgłębieniu szybkozłącza i wstrzymali przepływ paliwa do stopnia podstawowego na czas rozwiązywania problemów. Kontrolerzy startu próbują rozgrzać szybkozłączkę, aby spróbować ponownie ją uszczelnić. Przepływ ciekłego tlenu jest kontynuowany" - przekazała NASA ok. godz. 14 czasu polskiego.

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

NASA. Kontrolerzy panują nad sytuacją

Według najnowszych informacji kontrolerzy startu wznowili już przepływ ciekłego wodoru do stopnia podstawowego po rozgrzaniu szybkozłącza w sekcji silnika, gdzie wykryto wyciek wodoru we wgłębieniu pomiędzy płytą naziemną i lotniczą szybkozłącza. Zespoły rozgrzały szybkozłączkę, aby spróbować ją ponownie osadzić i ustawić odpowiednie uszczelnienie.

Około godziny 15 czasu polskiego agencja znów powiadomiła o problemach.

"Gdy inżynierowie zwiększyli ciśnienie przepływu ciekłego wodoru do rdzenia, ponownie wystąpił wyciek. Inżynierowie spróbują ponownie umieścić uszczelkę we wnęce szybkozłączki, w której wykryto nieszczelność. Tym razem zatrzymają przepływ ciekłego wodoru do zbiornika, zamkną zawór służący do jego napełniania i opróżniania, a następnie zwiększą ciśnienie w naziemnej linii przesyłowej za pomocą helu, aby spróbować ponownie go uszczelnić. Kontrolerzy startu kontynuują dostarczanie ciekłego tlenu do rdzenia" - poinformowała NASA.

Jeśli wszystko pójdzie po myśli NASA, start rakiety odbędzie się w sobotni wieczór o godz. 20.17 czasu polskiego. Okienko będzie otwarte do godziny 22:17. Zapraszamy do wspólnego oglądania startu Artemis na Gazeta.pl.

Celem misji jest okrążenie Księżyca i bezpieczny powrót na Ziemię specjalnych manekinów. Po długiej, bo niemal 40-letniej przerwie, Ziemianie znów szykują się do wystrzelenia statku kosmicznego ku Księżycowi. Artemis, czyli Artemida, to w mitologii greckiej siostra Apolla. Właśnie tę nazwę nosiły misje kosmiczne, które umożliwiły dotarcie na księżyc w XX wieku. 

Więcej o samej misji przeczytasz w poniższym artykule >>>>> 

Artemis. Czy ludzkość wróci na Księżyc?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, to kolejny lot SLS ze statkiem Orion jest planowany na wiosnę 2024 roku. Tym razem będzie to już lot załogowy, choć jeszcze bez lądowania na Księżycu. Dopiero trzecia misja wstępnie planowana na 2025 rok ma doprowadzić do powrotu ludzkości na Srebrny Glob.

Więcej o: