Do Polski przybył eko-groszek z importu. Niemal w rozmiarze maku. Minister ma radę: Trzeba go zmieszać

W mediach pojawiają się dowody na to, że węgiel sprowadzany do Polski przez państwowe spółki jest złej jakości. Wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki twierdzi, że tego typu informacje to "fake newsy". Wiceszef resortu finansów Artur Soboń radzi z kolei, by kiepski węgiel... zmieszać z lepszym.

Tuż po wybuchu wojny w Ukrainie premier Mateusz Morawiecki ogłosił embargo na węgiel z Rosji. Między innymi w wyniku tej decyzji w Polsce brakuje surowca. Rząd zdecydował się na import z odległych, często egzotycznych krajów. Niestety do Polski przybywa towar, który trudno nazwać ekogroszkiem. Konsystencją bardziej przypomina gruboziarnisty mak.

Eko-groszek w rozmiarze maku? Eksperci alarmują, wiceminister ma radę: Zmieszać

"Tymczasem do Świnoujścia dopłynął kolejny transport pomarańczy z Kuby lub też węgla kupionego przez jedną ze SSP. Ustawa o dodatkach grzewczych ustanawia gwarancje SP na takie zakupy. To jednak maseczki były lepsze" - napisał w mediach społecznościowych Grzegorz Onichimowski, ekspert z dziedziny energetyki. 

Do tych doniesień odniósł się Artur Soboń. - Pewnie to tego typu surowiec, który trzeba zmieszać z miałem węglowym i użyć go w energetyce i też w starszych kotłach, ale nie chcę przesądzać - stwierdził wiceminister finansów na antenie Polsatu. 

Zamówił węgiel, dostał miał. "Złożyłem reklamację u dostawcy"

Co robić z takim węglem? Odpowiedzi szuka Michał Świeboda ze składu węgla Domat we Wrocławiu, którego odwiedziła ekipa TVN24. - Zamówiliśmy ekogroszek, dostaliśmy miał energetyczny. Na pewno jest tu za dużo podziarna. Nie powinno tak to wyglądać. Nie chcielibyśmy naszym klientom oferować towaru takiej jakości. [...] To nie do końca spełnia nasze oczekiwania i nie będzie spełniać oczekiwań klientów, którzy będą musieli za ten towar zapłacić powyżej trzech tysięcy złotych za tonę - stwierdził.

Dodał, że na złej jakości towar złożył reklamację u dostawcy. Oczekuje też innego surowca, który dostarczony ma zostać z Kolumbii. 

LPGKolejna problem rządu? "Polsce może zabraknąć 900 tys. ton LPG"

Polski rząd sprowadza zły węgiel? Wiceminister: Fake newsy

W sprawie węgla wypowiedział się wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki. Zapewnił, że  jeżeli rząd nasyci rynek, to ceny tego surowca się ustabilizują. W Programie 1 Polskiego Radia polityk zapewnił, że spółki skarbu państwa pracują nad tym, aby sprowadzić do kraju jak najwięcej węgla. Polityk odniósł się też do doniesień o kiepskiej jakości sprowadzonego węgla.

To fake newsy, że sprowadzany jest jakiś węgiel niespełniający standardów. Spółki importujące węgiel zajmują się tym na co dzień, mają sprawdzonych dostawców. Ten węgiel jest bardzo dokładnie badan

- powiedział. 

- To nie jest tak, że ktoś zamówi węgiel przez telefon i nikt się tym węglem nie interesuje. Węgiel jest sprawdzany, jakość węgla jest sprawdzana, by do polskich odbiorców trafił węgiel odpowiedniej jakości - dodał. 

Wiceszef resorty aktywów państwowych przypomniał, że w lipcu premier Mateusz Morawiecki polecił spółkom skarbu państwa zakup czterech i pół miliona ton węgla. Jak mówił, to zadanie realizują spółki Węglokoks i PGE Paliwa, które kontraktują węgiel na rynkach światowych i sprowadzają go do Polski. Zapewnił jednocześnie, że polskie kopalnie pracują, aby dostarczyć jak najwięcej tego surowca na rynek. "Jestem przekonany, że jeżeli będziemy mieli nasycony rynek węglem, to ceny będą się stabilizowały" - dodał.

Regulacja ciepłaRząd ma nowe plany na wysokie ceny energii. Pięć nowych aktów prawnych

Więcej o: