"Budownictwo spada z wysokiego konia". Brak nowych zleceń, widać widmo zwolnień

W branży budowlanej widać kryzys - większość firm wykończeniowych nie ma nowych zleceń i możliwy jest odpływ pracowników z tego sektora. "Największe firmy wykonawcze prawdopodobnie sobie poradzą, ale dużo gorszy okres czeka firmy z sektora MŚP" - ocenia Dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa w rozmowie z Money.pl.
Budowa mieszkań (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

"Najnowsze dane z branży budowlanej świadczą o załamaniu na rynku zamówień. Większość firm wykończeniowych nie ma nowych zleceń. To zła wiadomość dla całej gospodarki, bo budownictwo zawsze jako pierwsze odczuwa nachodzący kryzys, ale najpóźniej z niego wychodzi" - wskazuje serwis.

Budownictwo w kryzysie. Problemy powoduje kumulacja czynników

Jak czytamy, w kolejnych latach spadek nowych inwestycji w sektorze mieszkaniowym może wynieść nawet 40 proc. - W praktyce w 2023 r. deweloperzy rozpoczną budowę o ok. 100 tys. mniej mieszkań niż w poprzednim roku. Dla całego rynku to bardzo zła prognoza - ocenia w rozmowie z Money.pl Konrad Płochocki, wiceprezes zarządu i dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Ciężką sytuację w budownictwie powoduje kumulacja kilku czynników, m.in. wysoka inflacja, rosnące stopy procentowe, spadek sprzedaży kredytów hipotecznych, wzrost cen energii i spadek liczby zamówień w samorządach. W praktyce przekłada się to na hamowanie inwestycji w całym kraju - czytamy.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Dr Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa wskazuje na wykres i pisze na Twitterze, że "budownictwo spada z wysokiego konia". W serii wpisów wskazał, co przyczynia się do spadku. Jak czytamy, są to: sytuacja makroekonomiczna (m.in. inflacja), brak środków UE, polityka krajowa (brak KPO i ryzyko możliwego wstrzymania funduszy dla Polski z budżetu UE na lata 2021-2027), ograniczone możliwości finansowania inwestycji z budżetu państwa w obliczu rosnących wydatków na politykę społeczną i obronną oraz napięcia w stosunkach międzynarodowych (wojna w Ukrainie).

"Największe firmy wykonawcze prawdopodobnie sobie poradzą, ale dużo gorszy okres czeka firmy z sektora MŚP (mniejsi wykonawcy + podwykonawcy). W 2023 r. koszty budowy powinny się ustabilizować, ale w firmy uderzy mocny spadek przychodów" - wyjaśnił ekonomista.

Z kolei Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas, ostrzegł w rozmowie z Money.pl, że kryzys w branży budowlanej grozi odpływem pracowników z budownictwa, co przełoży się także na wzrost bezrobocia. Dodatkowym efektem będzie pogłębienie się deficytu na rynku mieszkań. Jego zdaniem niebawem możemy stanąć przed jeszcze poważniejszym problemem, czyli widmem upadłości wielu budowlanych firm.

Niektóre firmy już ogłosiły zwolnienia. Jak pisaliśmy wcześniej, firma Velux w Gnieźnie (woj. wielkopolskie), znany producent okien, ogłosił wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy, a 7 listopada zadecydował o zwolnieniach pracowników.

Dane GUS bezlitosne. "W budownictwie klapa"

Z danych GUS wynika, że dynamika produkcji budowlano-montażowej wzrosła we wrześniu 2022 roku zaledwie o 0,3 proc. rok do roku. Konsensus prognoz ekonomistów wskazywał na oczekiwania wzrostu aż o 6,5 proc. Natomiast produkcja budowlano-montażowa, obejmująca roboty inwestycyjne, była niższa o 4,5 proc. 

W budownictwie klapa. Stagnacja w ujęciu rocznym, solidny spadek w ujęciu miesięcznym. Poziom aktywności wrócił do końcówki 2018. Tu perspektywy są słabe, zwłaszcza w budownictwie mieszkaniowym. Budowlanka będzie jeszcze się kurczyć 

- komentowali dane ekonomiści Pekao.

Zobacz wideo Kiedy możemy spodziewać się szczytu inflacji?
Więcej o: