"Koń trojański z Kremla" w Rafinerii Gdańskiej? Daniel Obajtek uspokaja, że nie ma żadnego ryzyka

- Nie ma możliwości dokonać transakcji bez naszego uczestnictwa w tej transakcji. Ta umowa nas w pełni zabezpiecza - skomentował medialne doniesienia prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Po artykule Business Insidera powstała obawa, że Saudi Aramco za łatwo może sprzedać swoje aktywa w Rafinerii Gdańskiej.

1 sierpnia br. spółki PKN Orlen i Grupa Lotos oficjalnie się połączyły. Jednym z warunków domknięcia transakcji było, przejęcie przez Saudi Aramco 30 proc. udziałów wydzielonej rafinerii Lotosu w Gdańsku. Business Insider Polska w piątek podał, że zgodnie z wolą Komisji Europejskiej z umowy połączeniowej usunięto zapisy, które utrudniały Saudom sprzedaż swoich aktywów. 

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki powiedział, że to niepokojąca informacje - podaje TVN24. Jego zdaniem tworzy to niebezpieczeństwo, że do Polski dostanie się rosyjski kapitał. - Może się okazać, że dwa miesiące po podpisaniu umowy będziemy mieli raptem konia trojańskiego z Kremla w naszej strategicznej jednostce - dodał.

Obajtek i Sasin uspokajają

Na piątkowej konferencji prasowej Daniel Obajtek wytłumaczył, że ustawa o ochronie inwestycji zabezpiecza w Polsce infrastrukturę krytyczną. - Oprócz ustawy jest podpisana umowa z Saudi Aramco. Mogę z całą konsekwencją i odpowiedzialnością powiedzieć, że zabezpiecza w pełni aktywa rafinerii Lotos (Rafineria Gdańska należy do Grupy Lotos - red.), które są sprzedane Saudi Aramco. Nie ma możliwości dokonać transakcji bez naszego uczestnictwa w tej transakcji. Ta umowa nas w pełni zabezpiecza - przekonywał.

Oprócz zgody Rady Ministrów służby państwa były również zaangażowane w ten proces, więc nie ma żadnego ryzyka, by nastąpiło zbycie aktywów 30 procent bez naszej decyzji. Jesteśmy w pełni zabezpieczeni

- zapewniał Obajtek

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Głos w sprawie zabrał również minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Sasin poinformował na Twitterze, że nie ma możliwości sprzedaży Rafinerii Gdańskiej bez zgody rządu. Przywołał ponadto tę samą ustawę co prezes Orlenu

Orlen zaprzecza doniesieniom mediów

Jeszcze przed wypowiedzią Daniela Obajtka Biuro Prasowe Orlenu wydało oświadczenie i zaprzeczyło doniesieniom mediów. "W związku z nieprawdziwymi informacjami, które opublikowanymi dzisiaj w Business Insider Polska ponownie podkreślamy, że zarówno umowy z naszymi partnerami, jak i przepisy prawa polskiego, w pełni zabezpieczają nas przed dalszym, niekontrolowanym zbyciem aktywów Grupy LOTOS" - poinformowano.

Umowa z Saudi Aramco wciąż jest finalizowana, a jej zawarcie powinno nastąpić jeszcze przed końcem roku. Cena, którą arabski inwestor ma zapłacić za 30 proc. udziałów w rafinerii, to ok. 1,15 mld zł. 

Więcej o: