No to hamujemy. Gospodarka rośnie nam wyraźnie wolniej. I będzie jeszcze gorzej

Uwagę przyciąga teraz głównie inflacja, ale warto przyjrzeć się też innym sygnałom z polskiej gospodarki. A one wskazują na wyraźne gospodarcze hamowanie - choć nieco mniejsze, niż wcześniej podawano. Głównie dlatego, że konsumenci, czyli my wszyscy, coraz mniej chętni są do wydawania pieniędzy. Mamy najnowsze dane GUS. I wzrost cen też odgrywa tutaj swoją rolę.
Zobacz wideo Recesja byłaby dobrym scenariuszem dla rządu? Pytamy eksperta

Polska gospodarka rośnie, jednak jest to wzrost już znacznie niższy. PKB w trzecim kwartale zwiększył się o 3,6 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem ubiegłego roku. Główny Urząd Statystyczny podał właśnie drugi, pełniejszy odczyt tego wskaźnika. 

PKB rośnie wolniej, gospodarka hamuje

Jeszcze w drugim kwartale ten wzrost był na poziomie 5,8 proc. Niewielkie zaskoczenie polega na tym, że dane okazały się minimalnie lepsze od wstępnego, szybkiego szacunku sprzed dwóch tygodni - GUS podawał wtedy, że PKB wzrósł o 3,5 proc. rok do roku. W ujęciu kwartał do kwartału też jest lekko lepiej niż się spodziewano - mamy +1,0 proc. zamiast +0,9 proc. 

Nie zmienia to faktu, że polska gospodarka hamuje. Dlaczego? Głównie dlatego, że coraz słabiej wygląda popyt krajowy. Zarówno ten konsumencki - konsumpcja prywatna wzrosła o 0,9 proc. rok do roku - w drugim kwartale ten wzrost był na poziomie 6,4 proc. Jak zauważają analitycy mBanku, "znacząco wzrosły szanse, że za moment zobaczymy recesję w konsumpcji". Gorzej wygląda to też w inwestycjach - rosną o 2 proc. wobec 6,6 proc. wzrostu kwartał wcześniej. 

Konsumpcję Polaków osłabia wysoka inflacja. Wprawdzie w danych za listopad widać wreszcie spowolnienie tempa wzrostu cen (pierwsze w tym roku, nie licząc lutego, gdy w życie weszły tarcze antyinflacyjne), jednak w trzecim kwartale nie było ani hamowania, ani płaskowyżu i wzrost jeszcze wciąż przyspieszał. Mieliśmy 15,6 proc. w lipcu, 16,1 proc. w sierpniu i 17,2 proc. we wrześniu. W październiku inflacja wzrosła do 17,9 proc., a w listopadzie według szybkiego, wstępnego szacunku GUS wreszcie spadła - do 17,4 proc., o czym piszemy więcej w poniższym tekście:

Adam GlapińskiInflacja w Polsce zaskoczyła. Są nowe dane

"Wysoka inflacja osłabia konsumpcję rodzin" - podkreślają ekonomiści ING, dodając, że wkład konsumpcji do PKB spadł w trzecim kwartale do 0,5 punktu procentowego z 3,6 punktu proc. w drugim kwartale. 

To nie koniec spowolnienia 

Hamowanie szybko się nie skończy. Według ekonomistów w obecnym, czwartym kwartale, wzrost PKB będzie jeszcze mniejszy. Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) na przykład uważa, że zobaczymy poziom zaledwie 1,0-1,5 proc. PIE zwraca uwagę na otoczenie Polski. O ile teraz widzimy wyraźne osłabienie popytu wewnętrznego, to na koniec roku może w nas uderzyć niższy popyt z zagranicy, a do tego kłopoty sektorów gospodarki, które do działalności potrzebują dużo (drogiej) energii. Dorzucić można jeszcze tutaj budowlankę, gdzie także spodziewane jest mocne hamowanie (mniej kredytów hipotecznych => mniej mieszkań). 

Budowa mieszkań. Zdjęcie ilustracyjne.Coraz więcej Polaków nie radzi sobie z kredytem mieszkaniowym

Tak więc z jednej strony hamuje nam - na szczęście - inflacja, a z drugiej także - niestety - gospodarka. To może oznaczać, że stopy procentowe już nie wzrosną. 

Więcej o: