W przyszłym tygodniu (17-18 października) Chiny będą gospodarzami trzeciego Forum Pasa i Szlaku. Od kilku tygodniu media opisują, że w wydarzeniu ma wziąć udział ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze za zbrodnie wojenne popełnione przez siły rosyjskie w Ukrainie Władimir Putin. Chiny nie są jednak sygnatariuszem Statutu Rzymskiego, stanowiącego podstawę działania MTK, więc nie muszą aresztować prezydenta Rosji. Po tym jak Putin ominął m.in. szczyt G20 będzie to pierwsze spotkanie na szycie o takiej randze, w którym weźmie udział, od dłuższego czasu.
Marcin Furdyna, korespondent Polskiej Agencji Prasowej z Budapesztu donosi, że podczas szczytu Puin będzie mógł spotkać się z jednym z przywódców państw unijnych. Mowa o Viktorze Orbanie, który ma być jedynym przywódcą państw Wspólnoty, który weźmie udział w Forum. Premier Węgier ma się spotkać w poniedziałek i wtorek z najważniejszymi politykami chińskimi. Nie wiadomo jednak, czy dojdzie do spotkania Putin-Orban. Rzecznik premiera Węgier na razie nie odpowiedział mediom na to pytanie. Przypomnijmy, że Viktor Orban mówił w przeszłości, że według niego: "Putin nie jest zbrodniarzem wojennym".
Inicjatywa Pasa i Szlaku to autorski pomysł przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga. W uproszczeniu to plan globalnej infrastruktury i sieci energetycznych, który Chiny uruchomiły dziesięć lat temu, aby połączyć Azję z Afryką i Europą szlakami lądowymi i morskimi. W ten sposób Chiny chcą zyskać status supermocarstwa. Marcin Przychodniak w analizie dla Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przy okazji poprzedniego Forum opisywał, że ma ono przyczynić się do legitymizacji inicjatywy. "Spotkania zagranicznych przywódców z Xi Jinpingiem, wspólna deklaracja programowa i inne porozumienia (w dziedzinie infrastruktury, energetyki, handlu, inwestycji) mają unaocznić koordynującą rolę Chin w ramach Pasa i Szlaku" - czytamy.