Dodaje on, że sejmowa większość "wgryza" się we wszystkie przelewy, jakie spółki skarbu państwa i poszczególne ministerstwa pod rządami PiS dokonywały na rzecz instytucji ojca Rydzyka. - Skala jest nie do wyobrażenia. Wydatki na przykład na media Rydzyka nie miały żadnego uzasadnienia, bo ich zasięg jest niewielki, ale tu nie o racjonalne wydatki chodziło. To był po prostu sposób na wyciągnięcie z państwowej kasy, ile się da - mówi informator w artykule wyborcza.biz autorstwa Leszka Kostrzewskiego.
Pełny i szczegółowy raport o wydatkach dla o. Tadeusza Rydzyka miałby być ujawniony na początku przyszłego roku. Ale już teraz wiadomo, że od początku swoich rządów na "dzieła" ojca Rydzyka PiS przekazał ponad 400 mln zł. Najwięcej partia rządząca przekazała na Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Cała inwestycja to 224 mln zł z rządowych dotacji, placówkę otworzono niedawno, bo w październiku. "Kilkadziesiąt milionów złotych trafiło do Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ponad 50 mln zł na budowę geotermii, a ponad 30 mln zł do Telewizji Trwam" - czytamy na wyborcza.biz. W "pomoc" o. Rydzykowi zaangażowane były m.in. także Lasy Państwowe. Już dwa lata temu wspominał o tym na ówczesnym Twitterze Krzysztof Brejza, senator Platformy Obywatelskiej.
Zaś Fundacja Lux Veritatis w ciągu ostatnich 5 lat dostała około 428 tys. zł. LP płaciły także za m.in. produkcję i emisję 10 filmów o tematyce leśnej oraz za klipy "SadziMy z prezydentem" w Telewizji Trwam. Ponad 900 tys. zł trafiło natomiast do spółek związanych z ojcem Rydzykiem w ramach wsparcia antykryzysowego. Także o tym pisał senator Brejza. Media ojca Rydzyka zarabiały także na zmianach w prawie podatkowym, bo emitowały spoty informacyjne na ten temat. Płaciło ministerstwo finansów - kwota to 300 tys. zł. Tuż przed końcem władzy PiS resort finansów przekazał Telewizji Trwam odpowiednio 192,9 tys. zł, a 17 184,5 tys. zł. W ten sposób sfinansowano emisje spotów w ramach kampanii "Planuję długie życie". To tylko część z długiej listy wydatków, którą poznamy w pierwszych tygodniach 2024 roku.