Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli śledztwo przeciwko prezesowi i pełnomocnikowi Praktikera. Zabezpieczono i przeanalizowano około tysiąca segregatorów z dokumentacją finansowo-księgową i informatycznymi nośnikami danych, przesłuchano również wielu świadków. "Sprawa była bardzo zawiła i wymagała zajęcia stanowiska przez fachowców z danych dziedzin, dlatego do akt postępowania dołączono opinie biegłych z zakresu informatyki, opodatkowania międzynarodowego i rachunkowości" - podaje Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Upadłość Praktikera ogłoszono 18 września 2017 r. po trwających wiele miesięcy kłopotach finansowych. Teraz do sądu trafił akt oskarżenia.
W lipcu 2023 roku policja zatrzymała prezesa i pełnomocnika Praktikera. Uznano, że mężczyźni działali na niekorzyść spółki. 57-letni pełnomocnik wykorzystywał szereg kontrolowanych przez siebie podmiotów gospodarczych w Polsce, Szwajcarii i na Litwie, gdzie zajmował stanowisko prezesa zarządu lub posiadał pełnomocnictwo.
"W wyniku zawierania niekorzystnych lub fikcyjnych umów i innych niekorzystnych dla sieci sklepów działań konieczne było ogłoszenie upadłości. Z majątku spółki wyprowadzono łącznie 15 milionów złotych, a logo sklepów z materiałami budowlanymi zniknęło kilka lat temu z polskiego rynku" - wyjaśnia policja.
W sprawie prowadzonej pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prezes i pełnomocnik sieci marketów budowlanych usłyszeli między innymi zarzuty niegospodarności, posłużenia się podrobionymi dokumentami i prania pieniędzy. W rozmowie z PAP rzecznik prokuratury Waldemar Łubniewski opisywał jeden z przykładów działania obu mężczyzn na szkodę spółki. Przytoczył tu kupno za ponad 400 tys. zł prawa do korzystania ze znaku towarowego firmy Praktiker, a następnie jego przeniesienie do innego podmiotu związanego z jednym z oskarżonych. W dalszej kolejności Praktiker zawarł z tą firmą umowy na korzystanie z praw do znaków towarowych. "Roczna opłata licencyjna była kilkakrotnie wyższa od kwoty, za którą nabyto te prawa" - przekazał Łubniewski.
Jak przekazuje policja, 57-letni pełnomocnik został tymczasowo aresztowany, natomiast wobec 54-letniego prezesa byłej spółki zastosowano policyjny dozór i poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. złotych. Zabezpieczono też warty 1,2 mln złotych majątek mężczyzn. Pełnomocnikowi grozi 15 lat pozbawienia wolności, natomiast prezes może trafić do więzienia na 10 lat.
Pierwszy sklep Praktiker w Polsce został otwarty w Jankach pod Warszawą w 1997 roku. Następnie sieć uruchomiła 25 marketów budowlanych w całym kraju m.in. w Katowicach, Bytomiu, Rybniku, Czeladzi i Częstochowie. W 2012 roku Praktiker miał obroty w wysokości 759,2 mln zł i zatrudniał ponad 350 osób.
Problemy spółki zaczęły się w 2017 roku, gdy sześciu komorników zamknęło 19 oddziałów Praktiker w całej Polsce oraz dokonano zabezpieczania mienia. Firma popadła również w konflikt z pracownikami, nie zabezpieczając ich wynagrodzeń i odpraw.