Oskar Szafarowicz: "Jestem pracownikiem PKO BP, pozdrawiam". Bank odpowiada

Oskar Szafarowicz kończy współpracę z PKO BP - poinformowały 19 stycznia media. Jeszcze tego samego dnia rano działacz PiS wrzucał na portalu X (dawniej Twitter) zdjęcia z pracy w banku. Szafarowicz odniósł się do tych informacji w odpowiedzi na zaczepkę Szymona Jadczaka z wp.pl.
Oskar Szafarowicz
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

"Pan Oskar Szafarowicz zawarł porozumienie z bankiem o zakończeniu współpracy" - poinformował PKO BP w odpowiedzi na pytania Business Insidera oraz wp.pl. Dziennikarze zwrócili się do banku w związku z pojawiającymi się doniesieniami o zwolnieniu młodzieżowego działacza PiS. Sam zainteresowany w czwartek 18 stycznia pisał na X (dawniej Twitter): "Jestem pracownikiem PKO BP, pozdrawiam". W piątek rano wrzucał natomiast zdjęcia z siedziby banku z dopiskiem: "Miłego i pracowitego dnia wszystkim życzę". 

Zobacz wideo Szokujące słowa w Sejmie. Kamera uchwyciła reakcję posła PiS

Na kilka godzin przed informacją banku o zakończeniu współpracy Szafarowicz pisał też, że pozdrawia szczególnie redaktorów Mariusza Gierszewskiego (dziennikarz Radia Zet, który pierwszy podawał informacje o odejściu) oraz Radosława Grucę. "Warto poczekać z otwieraniem szampana ?? Niech się jeszcze mrozi, na sylwestra będzie jak znalazł" - napisał działacz PiS

Oskar Szafarowicz odchodzi z PKO BP

Dziennikarze WP nie zdołali skontaktować się z Szafarowiczem. Ten odpowiedział dopiero na wpis Szymona Jadczaka na X. "Wychodzi na to, że Oskar Szafarowicz nie wprowadza ludzi w błąd tylko jak śpi. PKO BP właśnie przekazało nam, że gwiazdeczka PiS zawarła porozumienie o zakończeniu współpracy z bankiem" - napisał dziennikarz WP. 

"Panie Redaktorze, ani przez moment nie wprowadziłem Pana w błąd. Kontaktowaliśmy się rano. Oprócz życzeń błogosławieństw Bożych na cały rok, przekazałem zgodnie z prawdą, iż jestem obecnie pracownikiem PKO BP (o to wprost Pan pytał). Pozdrawiam" - odpisał Szafarowicz. Działacz zdaje się sugerować, że może być na wypowiedzeniu, co współgra z narracją banku. PKO nie napisało bowiem wprost o zwolnieniu, a  "porozumieniu o zakończeniu współpracy".

Mariusz Gierszewski przekazał informacje na temat Oskara Szafarowicza 18 stycznia w podcaście "Podejrzani politycy". - Z tego, co nam się udało dowiedzieć, to doszło tam do bardzo wyraźnej prośby, żeby za porozumieniem stron odszedł z pracy (...). Zdaje się, że dojdzie do tego odejścia. Można powiedzieć, że jest to takie "autoczyszczenie", ponieważ tym bankiem rządzi nadal zarząd, który przyszedł za poprzedniego rządu - mówił dziennikarz Radia ZET.

Gierszewski zauważył, że kadrami PKO BP "zarządza osoba zaufana byłego premiera Morawieckiego". Jego zdaniem prośba skierowana do Szafarowicza, którego dziennikarz nazwał "złotym dzieckiem PiS-u", pokazuje, że w banku "dochodzi do pewnej zmiany w myśleniu".

Oskar Szafarowicz o pracy w PKO BP: Jestem szeregowym członkiem tego zespołu

Zatrudnienie Oskara Szafarowicza w PKO BP było krytykowane przez część komentatorów, którzy zwracali uwagę na niewielkie doświadczenie 23-letniego działacza PiS. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, w maju ubiegłego roku Oskar Szafarowicz odniósł się do tych zarzutów.

- To jest pewna hipokryzja ze strony środowisk, które się mienią obrońcami wolności, tolerancji, szacunku. Z jednej strony zachęcają młodych do aktywności publicznej i twierdzą, że wszystkie poglądy są akceptowane, należy je szanować, tolerować. A gdy przychodzi młody człowiek o prawicowych poglądach, od razu jest dyskryminowany: od uczelni, przez miejsca pracy, które podejmuje, po jakąś opinię bieżącą - powiedział Szafarowicz.

Oskar Szafarowicz podkreślał, że zajmuje w PKO BP "najniższe merytoryczne stanowisko". - Nie jest to żadna funkcja polityczna czy kierownicza. Jestem szeregowym członkiem tego zespołu. Praca jest bardzo pozytywna, nie ma nic wspólnego z polityką - dodał.

Więcej o: