Chcesz zobaczyć ile zarabiasz na tle innych? Lepszej okazji nie będzie przez dwa lata

Tak duże badania płac GUS robi tylko raz na dwa lata. Właśnie pokazał z niego raport. W październiku 2022 r. wprawdzie "średnia krajowa" przekraczała 7 tys. zł brutto, ale prawie dwie trzecie pracowników zarabiało mniej. GUS pokazał wielką bazę danych płac w Polsce - m.in. według branży, województwa, wykształcenia i stażu pracy.
Wystawa Mlyn Machina '
Fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

5701,62 zł brutto - tyle w październiku 2022 r. wyniosła mediana wynagrodzeń w Polsce. To oznacza, że połowa pracowników zarabiała więcej, a połowa mniej niż ta kwota. Szczegółowe badanie w jednostkach zatrudniających przynajmniej 10 pracowników (łącznie pracowało w nich niemal 8,6 mln osób) GUS przeprowadza tylko raz na dwa lata. Mediana 5,7 tys. zł była o 1,3 tys. zł niższa od przeciętnej pensji (która wyniosła 7001,28 zł brutto). To dobry dowód na to, jak najwyższe wynagrodzenia windują w górę średnią. Z danych GUS wynika, że mniej niż 7001,28 zł zarabiało blisko dwie trzecie pracowników (66,3 proc.).

Zobacz wideo Piotr Szukalski: Nie wiemy, ile tak naprawdę będziemy potrzebować rąk do pracy za 5,10 lat

Wstępne dane z gruntownego badania płac z października 2022 r. GUS publikował już kilka miesięcy temu. Opisywaliśmy je w tym miejscu. Tym razem opublikował pełny raport. W tym artykule opisuję kilka ważnych i ciekawych danych z niego, niemniej zachęcam do samodzielnego porównania swojej pensji ze szczegółowymi danymi z całego kraju - m.in. według branży, województwa, wieku, wykształcenia i stażu pracy.

Płace różnią się między branżami i płcią

Tak jak wspomniałem, mniej niż ok. 7 tys. zł brutto (przeciętne wynagrodzenie w październiku 2022 r.) zarabiało 66,3 proc. pracowników. Statystyki te istotnie różnią się jednak między grupami zawodów i są takie sektory, w których jeszcze większy odsetek zatrudnionych dostawał wynagrodzenie niższe od przeciętnego. Przykładowo, o ile wśród przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników prawie 72 proc. zarabiało ponad rzeczone 7 tys. zł, o tyle wśród pracowników biurowych raptem 17 proc., wśród pracowników usług i sprzedawców tylko około 6 proc. 

Wyraźnie widać też różnice w płacach kobiet i mężczyzn. Mediana płac dla kobiet wyniosła 5,4 tys. zł, dla mężczyzn ponad 6 tys. zł. Poniżej średniej krajowej 7 tys. zł brutto zarabiało 71 proc. pań i 62 proc. panów.

embed

Wskaźnik zróżnicowania płac ze względu na płeć (tzw. gender pay gap) wyniósł według GUS 7,9 proc. Płace pań okazały się przeciętnie wyższe niż panów tylko w dwóch z dziewiętnastu sekcji gospodarki (budownictwie oraz administrowaniu i działalności wspierającej). Również w zdecydowanej większości zawodów występuje luka płacowa na korzyść mężczyzn, panie są "na plusie" w niewielu grupach, ale średnio więcej od mężczyzn zarabiają np. diagnostki laboratoryjne, nauczycielki kształcenia zawodowego, fryzjerki, kosmetyczki, stewardessy. Ciekawostką może być fakt, że przeciętnie kobiety zarabiają więcej od mężczyzn w branży kierowców i operatorów pojazdów oraz kierowców ciężarówek i autobusów.

Najwyższe przeciętne wynagrodzenie (bez podziału na płeć i sektor publiczny/prywatny) odnotowano wśród dyrektorów generalnych i zarządzających - blisko 19,4 tys. zł. Najniższe - nieco ponad 3,6 tys. zł brutto - wśród fryzjerek i kosmetyczek.

Zarabiasz tyle? Należysz do 10 proc. osób o najwyższej pensji

GUS opublikował nie tylko medianę (czyli wartość środkową) struktury wynagrodzeń, ale też podzielił płace na tzw. grupy decylowe. W pierwszym decylu są pensje najgorzej opłacanych 10 proc. pracowników, w drugim - kolejnych 10 proc. o nieco wyższych wynagrodzeniach i tak dalej aż do dziesiątego decylu, który zbiera 10 proc. osób o najwyższych pensjach. 

Z danych GUS wynika, że w październiku 2022 r. granicą między pierwszym a drugim decylem była kwota 3270 zł brutto. Słowem - kto zarabiał tyle albo mniej, należał do 10 proc. pracowników w Polsce o najniższej płacy. Z kolei dziesiąty decyl zaczynał się od pensji 11554 zł brutto - tyle albo więcej zarabiała jedna dziesiąta najlepiej opłacanych pracowników. Warto tu też zwrócić uwagę na różnice między płciami. Przykładowo, żeby należeć do 10 procent najlepiej opłacanych mężczyzn, trzeba było zarabiać ponad 12,9 tys. zł. Dla kobiet było to "tylko" niespełna 10,2 tys. zł.

embed

***

Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: